Kategorie: Wszystkie | "Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre na wiosnę" | ...bez końca | 0 | 100O i jeden Rabinów | A Puszkina też zapuszkują? | A moze to tylko pomieszanie zmyslow | A nie lepiej być purystą? | Aaaaaaaaaaaaaa...aalfabeta | Ach, gdzież jest litość lub wspolczucia pozór? | Ach, gdzież jest litość lub współczucia pozór? | Adam Mic - Kiewicz | Adaś i Ewka | Aforystyka | Amerykański sen | Autopsychoterapia | Bez sensu to to! | Bez szaleństwa... | Bezmyślne okrucieństwo | Bezradność | Biedna Szymborska | Biedny Kapturek! | Bliźni miłości | Bliźniego miłość... | Blondyn | Blue Bossa | Bojaźń i drżenie | Bratnie dusze | Bruner, ty świnio! | Buddyzm w życiu codziennym | Bóg mi poskapił tej anielskiej miary... | Bóg mi poskąpił tej anielskiej miary... | Bójstwo samo | Caritas | Chiziofrenia | Choroba na śmierć | Chwila ułudy | Chwila wytchnienia | Chłodne upojenie | Cierpienia i radości | Cierpienie i radość | Cleen feed | Cnota niedoli | Co slina na język przyniosła | Co tam panie w polityce? | Co w niebie piszczy | Co ślina na język przyniosła? | Corrida | Coś dla duszy... | Coś tak wulgarnego | Cudotwórstwo | Czarna Perła Tao | Czarny tulipan skrzyżowany z czarna różą | Czarny tulipan skrzyżowany z czarną różą | Czary Mary | Czego nie przysięgał Hipokrates? | Człowiek nie jest rzeczą | Człowiek to brzmi dumnie, ale nie u mnie | Często chowa | Częstochowskie rymy | Deficyt aniołów | Delightful! | Demokratyczne wybory w Oczodołach | Diabłoterapia | Dla wszystkich i dla nikogo | Dnieje | Do samego siebie | Dodatek | Dowcipas dnia | Duma narodowa | Dusze drzew | Dyskretna mgiełka autoironii | Dzielność | Dziki kapitalizm | Dzisiejsza młodzież | Dzisiejsza młodzież nosi ładną odzież | Egzystencjalizm jest chumanizmem | Ekonomia zbawienia | Elegancja Francja | Elegijnie | English gentelman | English gentleman | Epicurus | Ewa tylko ziewa | Falochron | Female | Filozofia bez uczoności | Forever Loving Jah | Gadu, gadu | Gadu, gadu, trochę więcej jadu | Gal Anonim | Gaz dla pedałów | Gaz dla pedałów, młot dla sierpów | Gdy rozum śpi... | Gendarme | Genek, gienialny gieniusz | Geno Typ | Gorący uczynek | Grabarz | Grabarz nonsensu | Gry i zabawy literackie | Głupota przysłowiem narodów | Głębie i tajnie Podświadomego | HIstoria nauczycielką bicia | Herbatka zen | Homo economicus | Homo sapiens czy Homo politicus | Humor absurdalny | Humor nieco absurdalny | Humor, satyra, panie... | I rekiny w oceani mają zębów cały rząd | I rekiny w oceanie mają zębów cały rząd | Indie Wschodnie i Zachodnie | Industrial | Istnieje również wrodzony brak poczucia humoru | Ja tam bynajmniej nie wiem | Jak długo będę jeszcze żył? | Jak uprawiać agresywne dziennikarstwo? Poradnik dla początkujących | Jakże cżęsto powtarza się ta historia | Jakże trudno czasami coś sklecić! | Jan i Małgorzata | Jan z Czarnolasu | Jesienna muzyka | Jeszcze smutniej! | Jeździec Apokalipsy | Językologia | Kaczuszki mandarynki | Karawana idzie dalej | Katedra Adamowego Żebra | Kawa z Kafką | Każdemu według naszych chęci | Każdemu według potrzeb | Każdemu, o czym tylko zamarzy | Kiciuś Miciuś! | Kicuś Micuś! | Kiedy człowiek staje się bestią | Kiedy owce nie milczą | Kij w mrowisku | Kniaź Wiktor | Kochani ludożercy | Kolacja Pani Sowy | Kometa tylko głownia nie ta | Konkwista | Koryfeusz nauki, milośnik sztuki | Koty i inne zwierzęta | Koty, głupoty, palikoty | Kości rzucone są | Kość słoniowa | Kto pierwszy był człowiekiem, kto będzie nim ostatni | Kto pisze teraz historię? | Kuchnia szamańska | Kwiatki Św. Franciszka | Kwiatostan śmierci | Kwitnienie kultury | Kwitnąca wiśnia | La colombina i ciche ukojenie | Lekarzu - lecz się sam! | Lenin wiecznie żywy | Leśmianiada | Lichwiarstwo polskie | Liryki i prztyki | Logika dziejów | Londyńska mgła niepamięci | Londyńskie przygody | Los ofiary | Los puka do moich drzwi | Lotosowy wpis | Ludzie ludziom... | Lunatyzm | Lęk społeczny | Made in Japan | Maligna | Marność nad marnościami | Marność nad marnościami. Rekoleksje Wielkopiątkowe | Marzenia senne | Marzeniologia stosowana | Maszkary i senne dziwadła | Maszkary i senne widziadła odbite w lustrze | Mała czarna z Kafką | Medycyna naturalna | Meine Liebe Augustin! | Melancholia | Melancholia stosowana | Memorabilia | Meszreiw | Meteo | Mgiełka autoironii | Mglisty dzień. Mgła | Mikołak | Mistrz i Małgorzatka | Mistycyzm lunarny | Mistyka i miłość | Mitologia osobista | Mitologia świata | Miłość | Miłość bliźniego | Miłość nie zawsze szczęśliwa | Miś Uszatek | Moc rytuałów | Monada nie ma okien | Mowa potoczna | Mowa ptaków | Mowa serca | Moze ktoś zrozumie, co teraz czuję | Może ktoś się ucieszy? | Może ktoś zrozumie, co teraz czuję | Może to trochę zbyt uszczypliwe | Musicology | Muza lekkich obyczjów | Muzyka przywraca ład serca | Myszoterapia dr Nezumi | Myśli prostego człowieka | Mądrość Natury | Mądrość jak z gazety | Mądrość narodów | Młot na faryzeuszy i hipokrytów | Męstwo bycia | Mówił sen do snu | NIe ma na świecie dwóch takich samych liści, ni kropel deszczu | Na jawie (lecz to, co niejawne pozstaje) | Na stos rzuciliśmy szcześcia los | Na stos rzuciliśmy szczęścia los | Na szczytach hipokryzji | Na zdrowie! | Nad piekną rzeką | Najokrutniejsze zwierzę | Najsłodsza tajemnica | Narastająca senność | Nic dzisiaj ciekawego nie napisałem | Nicość | Nie am dwóch takich samych liści, ni kropel wody | Nie bój się - najwyżej cię rozstrzelają! | Nie czas żałować burz, gdy płoną oczy | Nie czas żąłować burz, gdy płoną oczy | Nie każde szczere złoto jest szczerozłote | Nie ma na świecie dwóch takich samych liści ani kropel wody | Nie ma na świecie dwóćh atkich samych liści lub kropel deszczu | Nie ma takiego smutnego, co by na wesołe nie wyszło | Nie ma zazdrości bez miłości | Nie oddamy nawet guzika | Nie tylko dzielenie włosa na czworo | Nie wiem, ja w ogóle nie myślę | Nie zabijaj! | Nie zabijajcie drzew! | Nie zawsze urocza dzecinada | Niebiańskie szczyty głupoty | Niech pani będzie dzielna! | Niech zapłaczą na moim pogrzebie | Nieco drapieżny wpis | Niekoniecznie ptasi móżdżek | Nienawiść bliźniego | Nieosobiście | Nieprzesłane przesłanie | Niestworzone rzeczy | Nieszkodliwe głupotki | Niewczesna melancholia melomana | Niewczesne rozważania | Niewielka profanacja | Niewielkie przekłamanie | Niskolotnie | No No! Teatr No | No comments! | No no! | Nowa poezja lingwistyczna | Nędzne kabareciarstwo | O Leonardo, po cóż się tak trudzisz? | O dzieleniu włosa na czworo, czyli metodzie scholastycznej | O dzieleniu włosa na czworo, czyli o metodzie scholastycznej | Obciachy | Obscenia i parafrenalia | Obsesja dobrego biustu | Ojej! | Oko w oko z zębem mądrości | Okropieństwa | Okruchy odgrzebane z lawy | Okruchy życia wygrzebane zlawy | Okruchy życia wygrzebane z lawy | Okrutna losu ironia | Orientuj się na orient | Owczarek | Owczarki afgańskie | Owocożerni | PL jak piekło | PO PiS | POeci wszystkich krajów dzielcie się | Pan Tadeusz | Panie pośle, po chrześcijańsku panu wybaczam | Pańska satyra polityczna jest niegramatyczna | Pendant do pewnego przypisu | Perlikowski | Pewna elastyczność zasad | Pewne jak w banku | Piorunujący piorun! | Po owocach poznacie ich! | Po upadku | Pobożne życzenia | Podpatrywanie Natury | Podroby i inne podróbki | Pokolenie Kainowe | Pokorne ciele | Pokorne cielę | Pokusa | Polak potrafi | Polak potrafi! | Politolog i Politowska | Politycznie niepoprawne! | Polonica | Polonika rycerskie | Polucje i ablucje | Pomarańcze i mandarynki | Pomarznąć dobra rzecz | Pomarznąć dobra rzecz! | Pomoc psychologiczna | Poranna kawka z Kafką | Porąbane marzenia | Potężne i głębokie warstwy pierwotnego mitu | Powieść brukowa | Powszechna życzliwość | Powtórka z cynizmu | Poznaj samego siebie | Prawda | Prawda jest jedna i piękna, ale złożona | Prawda popłaca | Prawdziwa metropolia | Prawi i sprawiedliwi | Prawiezmartwychpowstanie | Prawiezmarwtychpowstanie | Prognoza pogody | Pruski smutek | Przecież cię zjem! | Przedagonalny polski agon | Przegląd sportowy | Przeinaczenia | Przez pychę do pokory | Przeżyjesz to, a pote już tylko grób | Przeżyjesz to, a potem już tylko grób! | Przminęło z wiatrem | Prztyczek | Psiapowiednia Majów | Psubrat | Pustka | Pytanie dość retoryczne | Raczej to nie będzie hit | Radosne gonitwy śnieżnych tygrysów | Radość wędrowania | Rejterada Rejtana | Religie nauczą cie pokory | Res Sacra Pecunia | Romans z pop kulturą | Roots, Rock, Reggae | Rozkosze reinkarnacji | Rozmowa nie na telefon | Rozpacz | Rozpacz na wieki wieków | Rozpacz, która podpełza pod gardło | Ruch i świeże powietrze... | Rybołówstwo cudzołożnika | Rycerz pokalany | Samokrytyka | Samotność egzystencjalna | Sekrety pewnego domu handlowego | Seraphic Flames and Heavenly Love | Siedź na dupie i potakuj! | Somatyka | Somatyka logiczna | Spełniona przepowiednia | Spleśniały ser | Sponsorem tej opowieści jest wydawnictwo Błękitny Wieloryb | Sport to zdrowie | Spowiedź morskiego wilka | Stary Sącz i Nowy Sącz | Stary mafioso | Stołeczne stołki | Stratyfikacja społeczna | Suma sumarum | Sumienie rachunku | Sweet Music and Poetry | Sygnały podprogowe | Szalchetne zdrowie | Szczęśliwa pomyłka | Szekspir do żadnej nie należy epoki | Szkarady | Szlachetna gravitas | Szlachetne zdrowie | Słodycze grafomanii | Słówka | Słówko do słówka, a uzbiera się sówka | Tadeusz Bój Jeleński | Taia chińska podróbka | Takie będą rzeczpospolite jakie tego blogu chowanie | Takie tam, pierdoły | Talking Heads | Tania chińska podróbka | Tatiana | Teorie świata nauki | Terapeutyczie | Terapeutycznie | Thames | The Doors. Uchylone drzwi | The Lion cub | The fruit of beauty and despair | To na pewno nie Lec | To nie żadna filozofia | Tragiczne pożegnania | Transformacja duchowa | Trudna sztuka dialogu | Trudno czasmi coś sklecić | Trzylogia | Trója z polskiego | Twarda rzeczywistość | Ty mi tutaj nie filozuj | Tygrysologia stosowana | Tysiac i jeden ptaków | Tysiąc i jeden kotów | Tysiąc i jeden ptaków | Tysiąc różowych kroliczków | Tęsknica | Tęsknota duchowa | Ubekistan | Ucone księgi | Uczeni ludożercy | Uderzenia losu | Uduchowienie | Umrzeć z miłości | Upadek Pierwszego Człowieka | Uroczy wegetarianin | Uszczelnienie systemu podatkowego | Utrata uzębienia | W czym mogę panu pomóc? | Wciąz powtarza się ta sama historia | Wciąż powtarza się ta sama historia | Wdzieczna muzyka przywraca ład serca | Wesola grafomania z morałem | Wiecej broi dla szaleńców w Teksasie | Wieczne powroty | Wiedza radosna | Wielka wygrana | Wielomówstwo, czyli plaga opowiadania | Wierzba płacząca | Wiosny i jesienie | Witch | Więcej broni dla szaleńców w Teksasie | Wojna totalna | Wpis o kształcie piramidy | Wprowadzenie do kruczków prawnych | Wrzucam wszystko do kosza | Wrzątek | Wspomneinei pewnego wspomnienia | Wspomnienie pewnego wspomnienia | Wspomnienie pewnego wspomnienia | Współczesny filister | Wszystkie rybki | Wszystko na A | Wszystko na sprzedarz | Wszystko na sprzedaż | Wygrana | Węzłowato | Wólka Węglowa | Xin Lu, typowa brunetka o granatowych oczach | Z Nietzschego nic nie powstaje | Z księgi wulgaryzmów | Z rupieciarni myśli | Zaczarowany świat zen | Zanim mnie wrzucą do dołu | Zapowiedź Apokalipsy | Zaraz wracam! | Zasada domniemanej winy | Zaskroniec | Zastał Polskę drewnianą... | Zatrzaśnięte drzwi | Zbaw mie Buddo Amido | Zbaw mnie, Buddo Amido | Zdrowy egoizm | Zegar dziejów | Zestrzelenie księżyca | Zginął z rąk słabej kobiety | Zima się nas nie ima | Zjawiskowe | Znak jaskółki | Zrozumieć wartość tego, co nieużyteczne | Zuch zawsze ochoczy! | Zwierzęta pod postacią ludzi | Zwyciestwo konsumpcjonizmu | Ząb mądrości | ie zabijajcie drzew! | ieosobiście | kosmos | Łagodne prawo, ale prawo | Łagodność tygrysa | Śmiechotki, chichotki | Śmiertelna powaga | Śmierć | Światełko w mroku | Świętość, wziętość, nadętość | Życie jest tragiczne | Życie samo | Życzliwe spojrzenia na całość ogródka | Żyć, nie umierać
RSS

Aforystyka

wtorek, 13 sierpnia 2013

         Emil Cioran napisał: "Żyć bez celu!  Taki stan majaczył już przede mną, a nawet często go osiągałem, nie potrafię wszakże w nim zamieszkać; za słaby jestem na takie szczęście".  

         I ja czuję czasami podobnie.  Jakże trudno jest "zamieszkać w nieuniknionym", jak to wyraził Czuang- tsy (Zhuangzi) i zdać się na naturalny przepływ życia.   W sensie dosłownym nie chodzi o to, aby nie realizować w życiu żadnych celów (nawet, jeśli jest się człowiekiem kontemplacji), bo to prowadziłoby donikąd, ale o to, aby nie ustanawiać tych celów w sposób arbitralny lub pod wpływem presji jakiegoś "muszę", "lękam się", "pragnę", poprzez które czynimy nasze życie sztucznym i podlegając własnemu psychicznemu terrorowi, ścieramy się boleśnie ze światem, raniąc naszą świadomość i krzywdząc innych.  Słabość, o której Cioran mówi, wynika po części z depresyjności spojrzenia na życie, a po części z braku otwartości umysłu.  Jesteśmy też na ogół przekonani, że powinniśmy żyć tak, jak robią to inni, rezygnując z pytania, kim sami jesteśmy...

        Ale o to już Ciorana, którego można by nazwać nie tyle "radykalnym sceptykiem" (jak go nazywano), ale raczej radykalnym "olewaczem" posądzać nie można.  Jego stosunek do życia najlepiej wyrażają bowiem słowa: "Nic nie można na to poradzić".  Może w tym właśnie najbardziej tkwi owa słabość, która uniemożliwia wszelką trwałą afirmację naszego istnienia.  Dlatego też nie potrafimy często żyć chwilą...   

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

          Ze słynnej "Sztuki doczesnej mądrości" Gracjana (1601-1658), która mimo swej zasłużonej popularności, jest utworem trochę przegadanym, wyjmuję kilka krótkich aforyzmów, które ukazują geniusz i słabości autora.

         A) "Znaj siebie...swój charakter, umysł, rozsądek i emocje. Nie możesz panować nad sobą, jeśli nie zrozumiesz, kim jesteś. Istnieją lustra dla ciała, ale tylko jedno lustro dla ducha: mądra refleksja nad sobą. Kiedy przestaniesz się troszczyć o swój zewnętrzny wizerunek, możesz spróbować poprawić i ulepszyć ten wewnętrzny. By mądrze postępować, oszacuj swoją rozwagę i mądrość. Następnie osądź, czy sprostasz wyzwaniu. Wysonduj swoje głębie, określ swoje zasoby".

          To akurat myśl cała, a nie jej fragment.  Bardzo przydatna w życiu.  Jakkolwiek ten sam autor, pisarz, filozof i jezuita prawie przez cały czas mówi właśnie o wizerunku i reputacji, jakby to one były najważniejsze dla osób w tzw. wielkim świecie.  Dlatego może jest to doczesna mądrość, ale dlatego też nie jest to mądrość pełna.  Lao-tsy (Laozi) nie mówi o zręczności w postępowaniu. Podobnie Sokrates, biorąc pod uwagę kryteria Gracjana, nie byłby mądry. 

         B)  "Nie kłam, ale nie mów całej prawdy". -

         To typowo "jezuickie" zalecenie, jezuickie w sensie, jaki jezuitom zarzucał Pascal w swoich "Prowincjałkach".  Wygodnie się z tym żyje, ale człowiek o wrażliwej duszy odczuwa to jak rodzaj przykrych więzów, zwłaszcza wtedy, kiedy mówienie prawdy nikogo nie rani, a nas tylko w pewien sposób obnaża.

          C) "Tłum jest wielogłowym potworem: wiele złośliwych oczu, wiele zniesławiających języków". 

          Niestety, w każdej publicznej działalności należy o tym pamiętać.  Gracjan, rozwijając tę myśl mówi o dowcipkowaniu sobie, które skuteczniej szkodzi innym niż cokolwiek innego, przypisując je bezczelności, złośliwości lub zawiści...Ale, jak o ty mówi inna jego myśl, zarazem łatwo w tym przesadzić i ściągnąć na siebie samego nieprzyjazną uwagę.    

          D) "We wszystkim koncentruj się na tym, co dobre. To szczęśliwy los tych, którzy posiadają dobry gust. Pszczoła zmierza wprost do słodkiego, a żmija do tego, co gorzkie, a czego potrzebuje do swojej trucizny...Niektórzy ludzie mają tak niefortunne temperamenty, że wśród tysiąca doskonałych elementów odnajdą jeden defekt, skrytykują całość i osądzą ją jako niedoskonałą. Są oni kolekcjonerami nieczystych pragnień i myśli..."

          Tu, jak i w całym fragmencie, z którego wyjąłem te kilka zdań, Gracjan mówi, jak się zdaje, o dwóch różnych rzeczach, o osądzie moralnym i estetycznym i o ludzkiej złośliwości. Istnieją też ludzie nawykli do szukania dziury w całym...Pszczoła budzi większą sympatię niż żmija, bo zapyla kwiaty i produkuje miód, a jej jad nie jest na ogół śmiertelny (choć zdarzają się i reakcje alergiczne).   

          E) "Wiedz, że prostactwo jest wszędzie...Wielcy uczniowie ignorancji, ojcowie chrzestni idiotyzmu, chciwi uwłaczających plotek. Nie przywiązuj żadnej wagi do tego, co mówią, a jeszcze mniej do tego, co czują. Znaj ich, tak, ale po to, by ich unikać: unikaj udziału w ich prostactwie albo bycia obiektem ich kpin. Każda głupota to prostactwo, a motłoch jest złożony z głupców". 

          I to, niezależnie od przyjętej przez autora stylistyki, użyteczna rada, wypowiedziana w ramach mądrości doczesnej, a więc "o średnim zasięgu". Istnieją przecież ludzie, którzy odczuwają inaczej i prostakami nie są.  

          F) "Wiedz jak wykorzystać swoich wrogów. Chwytaj rzeczy nie za ostrze, które ci grozi, lecz za rękojeść, która cię będzie bronić. To samo stosuje się do współzawodnictwa. Mądra osoba znajduje wrogów bardziej użytecznych niż przyjaciele, których wybiera głupiec". 

          Tu, Gracjan podobnie jak niegdyś Budda i inni mądrzy ludzie, zwraca uwagę na dwie korzyści z posiadania wrogów.  Uczymy się od nich zmniejszania własnych wad i ostrożności.  Przyjaciele natomiast są czasami jak echo, w którym odnajdujemy pogłos własnych myśli i uczuć.  Jednak, o czym Gracjan nie wspomina, istnieją ludzie tak bezczelni, że wyżywając się na innych w złośliwości, uważają się za ich nauczycieli (to bardzo wygodny argument, aby komuś dokuczyć - kąsam cię i skaczę do gardła, bo chcę cię czegoś nauczyć).  Poza tym, każdego człowieka można osaczyć i zaszczuć, o czym dobrze wiedział np. stalinowski aparat władzy i satyrycy z pisma "Prawda".  Wrogowie bywają też użyteczni, bo jak na to zwracają uwagę buddyjscy nauczyciele, uczą nas cierpliwości i samoopanowania oraz przetwarzania energii negatywnej w pozytywną, ale jednak nie jest dobrze ich mieć...I może znacznie zdrowiej uczyć się tych rzeczy w innych sytuacjach niż konflikty z ludźmi.  Ale pewnie Mistrz doczesnej mądrości, na ile go znam, zgodziłby się ze mną...

         G) "Wiedz jak sprzedać swój towar. Rzeczywista wartość danej rzeczy nie wystarczy. Nie każdy przenika do głębi rzeczy lub szuka wewnętrznej wartości. Ludzie wolą podążać za tłumem; zmierzają w jakimś kierunku, ponieważ widzą, że inni tak czynią". 

         Mam znajomego, który potrafi sprzedać wszystko, ale przyjaciół i osoby niezdecydowane uprzedza na ogół, że to "kaszana", albo nawet czasem i "syf".  To człowiek raczej pogodny i wesoły, ale i nie głupi. Jeśli ktoś czegoś chce, a można na tym zarobić, to po co psuć mu przyjemność. To zatem użyteczna rada w dzisiejszym świecie. 

         A z tego punktu widzenia rzecz rozważając, niezależnie od tego, jak się z tym czuję, to dobrze, że mój tak mało przystępny blog znajduje się na 750 miejscu na liście Top 1000 (dobrze ze względu nie na mnie samego, lecz na to, o czym piszę)...Chociaż z drugiej strony, za chwilę tam nie będzie, ponieważ lubię pewne rzeczy pisać, ale nie sprzedawać lub reklamować.  I ktoś powiedział o mnie kiedyś "Ty się nie umiesz sprzedawać!".  Niestety, lub na szczęście, całe moje życie o tym świadczy.  Nie chcę z tego czynić jakiejś swojej cnoty, ani za to się ganić.  Tak po prostu jest. Mnie jednak życie w takim świecie wydaje się bardzo smutne, bo zatraca się w nim rzeczywista wartość wszystkich rzeczy. 

         Ale, czy kiedykolwiek było inaczej?  Gracjan, to Hiszpania i wiek XVII.  Autor sławny, ale wydawnictwo, który wydało polski przekład angielskiego przekładu, na którym się tutaj upieram, mimo to reklamuje go, jak może. "Istnieją takie książki, które wstrząsnęły światem.  Książki - manifesty, książki- oskarżenia, książki-testamenty. Są też takie, które w sposób subtelny potrafią zmieniać rzeczywistość...W ciągu wieków rodzaj ludzki wydał trzy wielkie, ponadczasowe, pełne mądrości księgi: "Księcia" Machiavellego, "Sztukę wojny" Sun Tzu i "Sztukę doczesnej mądrości Baltazara Graciana" (Oj, znalazło by się tych ksiąg trochę więcej!)  To z tyłu książki, a od frontu reklamują ją Nietzsche i Schopenhauer.  I żeby nie było żadnych wątpliwości, że warto na nią wydać swe pieniądze: 

        "Jedna z najważniejszych książek czasów nowożytnych".  (Oczywiście każde wydawnictwo ma prawo w sposób inteligentny reklamować swój towar i każde to robi).

        Zachęcam więc i ja, choć zysku z tego żadnego nie mam, do lektury "Sztuki doczesnej mądrości".  Ale przyszła mi do głowy jeszcze myśl ostatnia, oczywiście nie moja, tylko autora.

        Dla większej przejrzystości oznaczę ją literką H): 

        "Bądź też nieco praktyczny. Nie wszystko powinno być rozważaniem; musisz też działać. Największych mędrców najłatwiej oszukać : mogą wiedzieć nadzwyczajne rzeczy, ale nie znają się na zwykłych życiowych potrzebach...Naucz się, jak otrzymywać, co chcesz: może nie jest to najwznioślejsza umiejętność, ale najbardziej konieczna".  

        "No i" - jakby powiedział złośliwiec - "Jesteśmy w domu!".  Ale w moim przekonaniu taki praktycyzm jest wadą tylko wtedy, gdy przesłania wartości większe i czyni nas niezdolnymi do współczucia lub poświęcenia, albo, gdy ukrywa w sobie jakąś manipulację.  Warto też pamiętać czasami o tym, że nie wszystkiego, co chcemy otrzymać, powinniśmy i wolno nam chcieć.                

czwartek, 27 czerwca 2013

         Ambitny albinos akwizytor, akuszer, Aborygen, argumentował, aluzyjnie agitował algi, ananasy, agawy, atrapy, anafory, asteroidy, anomalie, aby atrakcje animusa albo animy, a astrologa ametysty, aurą ambry anielsko adorować.  Alleluja!     

         (Potrójny) agent

środa, 28 listopada 2012

                   Życie jest udręką bez końca...i bez początku.