Kategorie: Wszystkie | "Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre na wiosnę" | ...bez końca | 0 | 100O i jeden Rabinów | A Puszkina też zapuszkują? | A moze to tylko pomieszanie zmyslow | A nie lepiej być purystą? | Aaaaaaaaaaaaaa...aalfabeta | Ach, gdzież jest litość lub wspolczucia pozór? | Ach, gdzież jest litość lub współczucia pozór? | Adam Mic - Kiewicz | Adaś i Ewka | Aforystyka | Amerykański sen | Autopsychoterapia | Bez sensu to to! | Bez szaleństwa... | Bezmyślne okrucieństwo | Bezradność | Biedna Szymborska | Biedny Kapturek! | Bliźni miłości | Bliźniego miłość... | Blondyn | Blue Bossa | Bojaźń i drżenie | Bratnie dusze | Bruner, ty świnio! | Buddyzm w życiu codziennym | Bóg mi poskapił tej anielskiej miary... | Bóg mi poskąpił tej anielskiej miary... | Bójstwo samo | Caritas | Chiziofrenia | Choroba na śmierć | Chwila ułudy | Chwila wytchnienia | Chłodne upojenie | Cierpienia i radości | Cierpienie i radość | Cleen feed | Cnota niedoli | Co slina na język przyniosła | Co tam panie w polityce? | Co w niebie piszczy | Co ślina na język przyniosła? | Corrida | Coś dla duszy... | Coś tak wulgarnego | Cudotwórstwo | Czarna Perła Tao | Czarny tulipan skrzyżowany z czarna różą | Czarny tulipan skrzyżowany z czarną różą | Czary Mary | Czego nie przysięgał Hipokrates? | Człowiek nie jest rzeczą | Człowiek to brzmi dumnie, ale nie u mnie | Często chowa | Częstochowskie rymy | Deficyt aniołów | Delightful! | Demokratyczne wybory w Oczodołach | Diabłoterapia | Dla wszystkich i dla nikogo | Dnieje | Do samego siebie | Dodatek | Dowcipas dnia | Duma narodowa | Dusze drzew | Dyskretna mgiełka autoironii | Dzielność | Dziki kapitalizm | Dzisiejsza młodzież | Dzisiejsza młodzież nosi ładną odzież | Egzystencjalizm jest chumanizmem | Ekonomia zbawienia | Elegancja Francja | Elegijnie | English gentelman | English gentleman | Epicurus | Ewa tylko ziewa | Falochron | Female | Filozofia bez uczoności | Forever Loving Jah | Gadu, gadu | Gadu, gadu, trochę więcej jadu | Gal Anonim | Gaz dla pedałów | Gaz dla pedałów, młot dla sierpów | Gdy rozum śpi... | Gendarme | Genek, gienialny gieniusz | Geno Typ | Gorący uczynek | Grabarz | Grabarz nonsensu | Gry i zabawy literackie | Głupota przysłowiem narodów | Głębie i tajnie Podświadomego | HIstoria nauczycielką bicia | Herbatka zen | Homo economicus | Homo sapiens czy Homo politicus | Humor absurdalny | Humor nieco absurdalny | Humor, satyra, panie... | I rekiny w oceani mają zębów cały rząd | I rekiny w oceanie mają zębów cały rząd | Indie Wschodnie i Zachodnie | Industrial | Istnieje również wrodzony brak poczucia humoru | Ja tam bynajmniej nie wiem | Jak długo będę jeszcze żył? | Jak uprawiać agresywne dziennikarstwo? Poradnik dla początkujących | Jakże cżęsto powtarza się ta historia | Jakże trudno czasami coś sklecić! | Jan i Małgorzata | Jan z Czarnolasu | Jesienna muzyka | Jeszcze smutniej! | Jeździec Apokalipsy | Językologia | Kaczuszki mandarynki | Karawana idzie dalej | Katedra Adamowego Żebra | Kawa z Kafką | Każdemu według naszych chęci | Każdemu według potrzeb | Każdemu, o czym tylko zamarzy | Kiciuś Miciuś! | Kicuś Micuś! | Kiedy człowiek staje się bestią | Kiedy owce nie milczą | Kij w mrowisku | Kniaź Wiktor | Kochani ludożercy | Kolacja Pani Sowy | Kometa tylko głownia nie ta | Konkwista | Koryfeusz nauki, milośnik sztuki | Koty i inne zwierzęta | Koty, głupoty, palikoty | Kości rzucone są | Kość słoniowa | Kto pierwszy był człowiekiem, kto będzie nim ostatni | Kto pisze teraz historię? | Kuchnia szamańska | Kwiatki Św. Franciszka | Kwiatostan śmierci | Kwitnienie kultury | Kwitnąca wiśnia | La colombina i ciche ukojenie | Lekarzu - lecz się sam! | Lenin wiecznie żywy | Leśmianiada | Lichwiarstwo polskie | Liryki i prztyki | Logika dziejów | Londyńska mgła niepamięci | Londyńskie przygody | Los ofiary | Los puka do moich drzwi | Lotosowy wpis | Ludzie ludziom... | Lunatyzm | Lęk społeczny | Made in Japan | Maligna | Marność nad marnościami | Marność nad marnościami. Rekoleksje Wielkopiątkowe | Marzenia senne | Marzeniologia stosowana | Maszkary i senne dziwadła | Maszkary i senne widziadła odbite w lustrze | Mała czarna z Kafką | Medycyna naturalna | Meine Liebe Augustin! | Melancholia | Melancholia stosowana | Memorabilia | Meszreiw | Meteo | Mgiełka autoironii | Mglisty dzień. Mgła | Mikołak | Mistrz i Małgorzatka | Mistycyzm lunarny | Mistyka i miłość | Mitologia osobista | Mitologia świata | Miłość | Miłość bliźniego | Miłość nie zawsze szczęśliwa | Miś Uszatek | Moc rytuałów | Monada nie ma okien | Mowa potoczna | Mowa ptaków | Mowa serca | Moze ktoś zrozumie, co teraz czuję | Może ktoś się ucieszy? | Może ktoś zrozumie, co teraz czuję | Może to trochę zbyt uszczypliwe | Musicology | Muza lekkich obyczjów | Muzyka przywraca ład serca | Myszoterapia dr Nezumi | Myśli prostego człowieka | Mądrość Natury | Mądrość jak z gazety | Mądrość narodów | Młot na faryzeuszy i hipokrytów | Męstwo bycia | Mówił sen do snu | NIe ma na świecie dwóch takich samych liści, ni kropel deszczu | Na jawie (lecz to, co niejawne pozstaje) | Na stos rzuciliśmy szcześcia los | Na stos rzuciliśmy szczęścia los | Na szczytach hipokryzji | Na zdrowie! | Nad piekną rzeką | Najokrutniejsze zwierzę | Najsłodsza tajemnica | Narastająca senność | Nic dzisiaj ciekawego nie napisałem | Nicość | Nie am dwóch takich samych liści, ni kropel wody | Nie bój się - najwyżej cię rozstrzelają! | Nie czas żałować burz, gdy płoną oczy | Nie czas żąłować burz, gdy płoną oczy | Nie każde szczere złoto jest szczerozłote | Nie ma na świecie dwóch takich samych liści ani kropel wody | Nie ma na świecie dwóćh atkich samych liści lub kropel deszczu | Nie ma takiego smutnego, co by na wesołe nie wyszło | Nie ma zazdrości bez miłości | Nie oddamy nawet guzika | Nie tylko dzielenie włosa na czworo | Nie wiem, ja w ogóle nie myślę | Nie zabijaj! | Nie zabijajcie drzew! | Nie zawsze urocza dzecinada | Niebiańskie szczyty głupoty | Niech pani będzie dzielna! | Niech zapłaczą na moim pogrzebie | Nieco drapieżny wpis | Niekoniecznie ptasi móżdżek | Nienawiść bliźniego | Nieosobiście | Nieprzesłane przesłanie | Niestworzone rzeczy | Nieszkodliwe głupotki | Niewczesna melancholia melomana | Niewczesne rozważania | Niewielka profanacja | Niewielkie przekłamanie | Niskolotnie | No No! Teatr No | No comments! | No no! | Nowa poezja lingwistyczna | Nędzne kabareciarstwo | O Leonardo, po cóż się tak trudzisz? | O dzieleniu włosa na czworo, czyli metodzie scholastycznej | O dzieleniu włosa na czworo, czyli o metodzie scholastycznej | Obciachy | Obscenia i parafrenalia | Obsesja dobrego biustu | Ojej! | Oko w oko z zębem mądrości | Okropieństwa | Okruchy odgrzebane z lawy | Okruchy życia wygrzebane zlawy | Okruchy życia wygrzebane z lawy | Okrutna losu ironia | Orientuj się na orient | Owczarek | Owczarki afgańskie | Owocożerni | PL jak piekło | PO PiS | POeci wszystkich krajów dzielcie się | Pan Tadeusz | Panie pośle, po chrześcijańsku panu wybaczam | Pańska satyra polityczna jest niegramatyczna | Pendant do pewnego przypisu | Perlikowski | Pewna elastyczność zasad | Pewne jak w banku | Piorunujący piorun! | Po owocach poznacie ich! | Po upadku | Pobożne życzenia | Podpatrywanie Natury | Podroby i inne podróbki | Pokolenie Kainowe | Pokorne ciele | Pokorne cielę | Pokusa | Polak potrafi | Polak potrafi! | Politolog i Politowska | Politycznie niepoprawne! | Polonica | Polonika rycerskie | Polucje i ablucje | Pomarańcze i mandarynki | Pomarznąć dobra rzecz | Pomarznąć dobra rzecz! | Pomoc psychologiczna | Poranna kawka z Kafką | Porąbane marzenia | Potężne i głębokie warstwy pierwotnego mitu | Powieść brukowa | Powszechna życzliwość | Powtórka z cynizmu | Poznaj samego siebie | Prawda | Prawda jest jedna i piękna, ale złożona | Prawda popłaca | Prawdziwa metropolia | Prawi i sprawiedliwi | Prawiezmartwychpowstanie | Prawiezmarwtychpowstanie | Prognoza pogody | Pruski smutek | Przecież cię zjem! | Przedagonalny polski agon | Przegląd sportowy | Przeinaczenia | Przez pychę do pokory | Przeżyjesz to, a pote już tylko grób | Przeżyjesz to, a potem już tylko grób! | Przminęło z wiatrem | Prztyczek | Psiapowiednia Majów | Psubrat | Pustka | Pytanie dość retoryczne | Raczej to nie będzie hit | Radosne gonitwy śnieżnych tygrysów | Radość wędrowania | Rejterada Rejtana | Religie nauczą cie pokory | Res Sacra Pecunia | Romans z pop kulturą | Roots, Rock, Reggae | Rozkosze reinkarnacji | Rozmowa nie na telefon | Rozpacz | Rozpacz na wieki wieków | Rozpacz, która podpełza pod gardło | Ruch i świeże powietrze... | Rybołówstwo cudzołożnika | Rycerz pokalany | Samokrytyka | Samotność egzystencjalna | Sekrety pewnego domu handlowego | Seraphic Flames and Heavenly Love | Siedź na dupie i potakuj! | Somatyka | Somatyka logiczna | Spełniona przepowiednia | Spleśniały ser | Sponsorem tej opowieści jest wydawnictwo Błękitny Wieloryb | Sport to zdrowie | Spowiedź morskiego wilka | Stary Sącz i Nowy Sącz | Stary mafioso | Stołeczne stołki | Stratyfikacja społeczna | Suma sumarum | Sumienie rachunku | Sweet Music and Poetry | Sygnały podprogowe | Szalchetne zdrowie | Szczęśliwa pomyłka | Szekspir do żadnej nie należy epoki | Szkarady | Szlachetna gravitas | Szlachetne zdrowie | Słodycze grafomanii | Słówka | Słówko do słówka, a uzbiera się sówka | Tadeusz Bój Jeleński | Taia chińska podróbka | Takie będą rzeczpospolite jakie tego blogu chowanie | Takie tam, pierdoły | Talking Heads | Tania chińska podróbka | Tatiana | Teorie świata nauki | Terapeutyczie | Terapeutycznie | Thames | The Doors. Uchylone drzwi | The Lion cub | The fruit of beauty and despair | To na pewno nie Lec | To nie żadna filozofia | Tragiczne pożegnania | Transformacja duchowa | Trudna sztuka dialogu | Trudno czasmi coś sklecić | Trzylogia | Trója z polskiego | Twarda rzeczywistość | Ty mi tutaj nie filozuj | Tygrysologia stosowana | Tysiac i jeden ptaków | Tysiąc i jeden kotów | Tysiąc i jeden ptaków | Tysiąc różowych kroliczków | Tęsknica | Tęsknota duchowa | Ubekistan | Ucone księgi | Uczeni ludożercy | Uderzenia losu | Uduchowienie | Umrzeć z miłości | Upadek Pierwszego Człowieka | Uroczy wegetarianin | Uszczelnienie systemu podatkowego | Utrata uzębienia | W czym mogę panu pomóc? | Wciąz powtarza się ta sama historia | Wciąż powtarza się ta sama historia | Wdzieczna muzyka przywraca ład serca | Wesola grafomania z morałem | Wiecej broi dla szaleńców w Teksasie | Wieczne powroty | Wiedza radosna | Wielka wygrana | Wielomówstwo, czyli plaga opowiadania | Wierzba płacząca | Wiosny i jesienie | Witch | Więcej broni dla szaleńców w Teksasie | Wojna totalna | Wpis o kształcie piramidy | Wprowadzenie do kruczków prawnych | Wrzucam wszystko do kosza | Wrzątek | Wspomneinei pewnego wspomnienia | Wspomnienie pewnego wspomnienia | Wspomnienie pewnego wspomnienia | Współczesny filister | Wszystkie rybki | Wszystko na A | Wszystko na sprzedarz | Wszystko na sprzedaż | Wygrana | Węzłowato | Wólka Węglowa | Xin Lu, typowa brunetka o granatowych oczach | Z Nietzschego nic nie powstaje | Z księgi wulgaryzmów | Z rupieciarni myśli | Zaczarowany świat zen | Zanim mnie wrzucą do dołu | Zapowiedź Apokalipsy | Zaraz wracam! | Zasada domniemanej winy | Zaskroniec | Zastał Polskę drewnianą... | Zatrzaśnięte drzwi | Zbaw mie Buddo Amido | Zbaw mnie, Buddo Amido | Zdrowy egoizm | Zegar dziejów | Zestrzelenie księżyca | Zginął z rąk słabej kobiety | Zima się nas nie ima | Zjawiskowe | Znak jaskółki | Zrozumieć wartość tego, co nieużyteczne | Zuch zawsze ochoczy! | Zwierzęta pod postacią ludzi | Zwyciestwo konsumpcjonizmu | Ząb mądrości | ie zabijajcie drzew! | ieosobiście | kosmos | Łagodne prawo, ale prawo | Łagodność tygrysa | Śmiechotki, chichotki | Śmiertelna powaga | Śmierć | Światełko w mroku | Świętość, wziętość, nadętość | Życie jest tragiczne | Życie samo | Życzliwe spojrzenia na całość ogródka | Żyć, nie umierać
RSS

Mądrość jak z gazety

czwartek, 26 września 2013

         Przekonała się o tym szesnastoletnia mieszkanka Leśnej Wólki - Rozalia K.  Zabłądziła i nie spytała. Czekał na to tylko wilk, który dopuścił się wobec niej licznych czynów lubieżnych, a następnie zjadł dziewczynę. 

         - W lesie jest zawsze dużo zwierząt.  Jeśli w nim zabłądzimy, najlepiej zapytać któreś z dorosłych o drogę.  Ale najpierw trzeba się zorientować, czy mu dobrze z oczu patrzy - powiedziała st. aspirant Katarzyna Ciemnylas - Niestety ofiara bardzo dobrze znała wilka, co ten bez skrupułów wykorzystał. 

         - Kto błądzi - na ogół nie pyta - skomentowała to zdarzenie psycholog Agnieszka Pałąk - Sama świadomość tego, że zabłądziliśmy przypomina traumę, a w takim stanie trudno pytać o drogę.  Rozalia K. odważnie wyłamała się z tego stereotypu pytając o drogę wilka.  Z wiadomym skutkiem.

         - To po co się włóczyła po lesie? - do dzisiaj z żalem pyta matka oskarżonego Cezarego Wilka.

         - Czarek był miłym dzieckiem. Potrafił oczarować każdą dziewczynę.  Był pomocny. Zawsze jak przechodził obok stodoły, miał ochotę młócić.  Nigdy bym nie przypuszczała, że może zjeść koleżankę z klasy - powiedziała dyrektor szkoły w  Leśnej Wólce.   

niedziela, 01 września 2013

            Jak donosi znany dziennik "New Day in Pakistan": Gigantyczna Pszczoła Matka zajęła centrum Kioto. Akcja ratunkowa trwa.  Tysiące wozów strażackich, helikoptery i stacje orbitalne próbują zniechęcić pszczołę do wykonywania jej obowiązków macierzyńskich.

            - Będzie dużo miodu - skomentował to wydarzenie dla stacji Mumbai News, Nezumi.  

         Według gazety "Mumbai News" na wyspie Bali w miniony weekend zapłacono blisko milion dolarów za czaszkę zabitego Rekina dwugłowego.  Rekin dwugłowy to niezmiernie rzadki gatunek ryby, który pojawił się w wyniku zmutowania dwóch gatunków - Rekina balijskiego z Rybą dwudyszną.  Podobno turyści z Polski i Rosji przywożą je w bagażu ze swoich krajów, a wysiadając z samolotu deklarują, że to wypchane krokodyle.  Co na to delfiny? 

wtorek, 23 kwietnia 2013

           "Frantiszek Chujek i świadectwo popkultury", to najnowsza książka Adama Bęcwałka, wydana przez Oficynę Wydawniczą "Tumor Mózgowicz". Publikacja jest odpowiedzią na zauważalny ostatnio renesans twórczości Chujka. Co prawda wciąż bardziej znany wydaje się być jego brat Jaromir Chujek, jednak spuścizna jego młodszego brata zasługuje niewątpliwie na intensywną penetrację.  

           W roku 1968 Frantiszek Chujek na widok sowieckiego czołgu oblał się benzyną - jednak zapalniczka nie wypaliła!  Odpowiedzią na tą traumatyczną sytuację był słynny w pewnych kręgach list do Oldżicha Smetany zatytułowany:  "Pochwała Dupczeka".  Po napisaniu tego listu młody autor trafił do zakładu psychiatrycznego. Nie na długo jednak...Książka jest wyborem najcelniejszych esejów Chujka pisanych w latach 1969 - 2009.  Na pytanie "dlaczego je popełnił" autor odpowiada skromnie:

           "Na ulicach Pragi mam często parcie na mocz.  Wychodząc z piwiarni wspominam entuzjazm młodych Bawarczyków na chwilę przed dokonaniem puczu. Po dziesiątym piwie kiwa mi się głowa i jak w przypadku innych intelektualistów wyostrza się mój osąd rzeczywistości.  A wtedy już tylko krok dzieli mnie od popełnienia kolejnego politycznego eseju, w którym omawiam kwestie socjalne.  Mottem mojej twórczości jest napis "Pluj tylko do spluwaczki!" .  Stosując się do owej zasady Dzielny Wojak Szwejk idąc korytarzem pluł do każdej napotkanej spluwaczki.  Człowiek nie może bowiem pod wpływem prymitywnych instynktów naruszać moralnego porządku ustanowionego przez Najjaśniejszego Pana.  W tym sensie bycie obowiązkowym jest, jak konstatuje Hegel, najwyższą instancją jednostkowej samoświadomości". 

         "- A od kiedy datuje się pańskie zainteresowanie pop-kulturą?" - pyta dziennikarka "Głosu Pragi"           

         "- Od zawsze, czyli od Adama i Ewy.  Bowiem obecność węża mówi w języku symboli bardzo wiele.  Propozycja Ewy wydaje się Adamowi kusząca i w ten sposób powstaje pop - kultura". 

 

niedziela, 29 kwietnia 2012

               - Jakże niewielką cząstką prawdziwego świata jest ten, który znamy!   Jemy, śpimy, zarabiamy pieniądze, kupujemy coś, rozrywamy się, odpoczywamy, walczymy z kimś, odczuwamy zazdrość, lękamy się, kochamy i nienawidzimy.   Poza tym wszystko, co wiemy o świecie, wiemy z internetu, z telewizji, z gazet, rzadziej z książek i od niezwykle mądrych ludzi, których spotykamy.  Jaką wartość może mieć taka wiedza? ...To, czego nie doświadczamy bezpośrednio u samego źródła życia, w chwilach radości, miłości, zachwytu i cierpienia jest dla naszej duszy jedynie abstrakcją.  Czytamy na przykład, że w kosmosie istnieją miliardy gwiazd i że niektóre, niewidoczne dla nas formy życia są tak niepodobne do naszej, że aż trudno byłoby nam je uznać za istniejące.  Przeglądając historię religii dowiadujemy się, że Budda uważał wszelkie stany życia za nietrwałe a może nawet nierealne.  Mądrość, która jest świadomością pustki, mogłaby wywoływać w nas nieograniczone współczucie dla wszelkich form istnienia. A jednak ta uwalniająca prawda jest dla nas jeszcze jedną abstrakcją. Podobnie jak śmierć ludzi, których zabija się strzałem w tył głowy i którzy mrą z głodu jak insekty lub konają na szpitalnych łóżkach wśród chichotu pielęgniarek.  W każdej chwili naszego życia ktoś jest okrutnie zabijany, maltretowany, gwałcony, poniżany, zdradzany, podczas gdy ktoś inny przeżywa chwile radości, spokoju, miłości i szczęścia.  My jednak o tym nie wiemy, ale oczywiście przekonani jesteśmy, że zjedliśmy wszystkie rozumy.  Żyjemy w stadzie, jak bydło, dniem dzisiejszym tylko - jak powiada pewien starożytny poeta...Ale widzę, Jadziu, że mnie nie słuchasz?

               - To, co, tatusiu?  Jakie to ma znaczenie?  Nie ma prawdziwej radości i prawdziwego życia bez pieniędzy, wypoczynku, materialnych potrzeb, zdrowia, seksu.  Każdy i tak kiedyś umrze.  Po co zawracać sobie tym głowę?  Myśl o sobie!

               - Nie wiem, co na to odpowiedzieć.  Masz rację, to tylko takie gadanie.  Bezsensowne jak wszelka moralistyka. To prawda, że życie bez kontemplacji dla mnie nie jest prawdziwym życiem.  Nawet mój kot wygląda przez okno i z uwagą przygląda się temu, co tam widzi, a kiedy promienie słońca padają na część mojego biurka, kładzie się tam.   

               - Ale teraz wypoczywa, śpi?

               - Tak. Bo jest niedziela.  Dzień Święty! 

               - Ale on to robi codziennie!

               - A co on ma do roboty?

               - To, co wszystkie koty!

               - No dobrze, nie rozmawiajmy już o tym.  Taka ładna pogoda!

wtorek, 21 lutego 2012

           "Profesor Kodo z Uniwersytetu w Honolulu jest przekonany, że biblijna Ewa nie był kobietą.  Na 1001 studentów przeprowadził on eksperyment polegający na odtworzeniu pełnej istoty ludzkiej z męskiego żebra.  Eksperyment niemal w stu procentach dowiódł iż Ewa musiała być mężczyzną. "To tłumaczyłoby gniew Boga" - powiedział profesor - "Spożywanie jabłek lub innych owoców samo w sobie nie mogło być naganne w oczach Boga.  Bóg zabronił ich spożywania celowo, kiedy zorientował się iż nie udało mu się stworzyć kobiety.  Pragnąc ukryć owo niepowodzenie za pośrednictwem węża skusił mężczyznę Ewę do obcowania z Adamem.  Następnie zaś sprawił upadek Adama a zatrzymał w raju Ewę.  Kiedy Adam szukał swej męskiej połówki przypadkowo natknął się na samicę goryla.  Uważam, iż mój eksperyment dowiódł, iż tradycyjny konflikt między zwolennikami teorii Darwina a Chrześcijanami jest pozbawiony naukowych podstaw".   

          "Dodatek kulturalny", 2012, bez daty

   

         "Odkryta niedawno w miejscowości Klekle na Opolszczyźnie starożytna "Księga Mądrości Ropuch" zaczyna się od słów "Rech rech kum non kum rech rech", co można przetłumaczyć "Nie można dwa razy wejść do tego samego błota".   Uczeni spierają się o interpretację owej sentencji. Dr Heinrich Pomada z Uniwersytetu w Tybindze proponuje lekcję: "Nie można dwa razy wskoczyć do tego samego bajora".  Interpretację tego kluczowego wersetu księgi ostro zaatakował podczas niedawnego seminarium naukowego w Żabiance Bocianiej rosyjski uczony Aleksander Wasiljewicz Trzmiel, który powołując się na widoczne w  całym dziele wpływy filozofa Heraklita wbrew swojemu oponentowi podtrzymuje lekcję "wejść do tego samego błota". Niebawem w oficynie wydawniczej "Owadożerni" ukaże się skrócony zapis materiałów i dyskusji z owej doniosłej konferencji, którego redaktorem jest profesor dr hab. Andrzej Ropuch.  Proponowany tytuł publikacji "W okół problemu płaza.  Między kulturą a naturą".  Podczas konferencji dokonano integracji polskiego środowiska badaczy filozofii żab i ropuch - panie poznały panów i wypito godziwą ilość trunków.  "Konferencja była bardzo owocna" - powiedział nam profesor Ropuch, nestor polskiej ropuchologii - "Powiem bez fałszywej skromności, iż jesteśmy dumni z naszych dokonań. Trzy nasze doktorantki zostały intelektualnie zapłodnione i zaszły w ciąże ze swoimi promotorami uzyskując po trzy punkty w międzynarodowej punktacji ABCD za udział w konferencji naukowej. Kolejne punkty otryzmają za publikacje swoich referatów". Następne spotkanie naukowe z tego cyklu odbędzie się w Domu Zdrojowym "Casanowa" w Krynicy w marcu 2013".

          "Dodatek Kulturalny"  Nr 2(890) 2012   

 

         "33 letnia jasnowłosa Maria M. posługiwała księdzu Arkadiuszowi J. świadcząc mu drobne usługi domowe.  Wieczorami jednak spotykała się w swoim pokoju ze swym konkubentem 44 letnim Piotrem S.  Czas upływał im na piciu alkoholu i obmawianiu bliźnich.  W trakcie jednego z takich wieczorów piękna, ale pozbawiona ludzkich uczuć Maria M. pochwyciła krucyfiks i uderzyła nim Konkubenta w głowę. Według st. aspiranta Waleriana Smutasa przyczyną śmierci denata było uderzenie tępym narzędziem, które rozłupało jego czaszkę jak orzech włoski.  Maria M. od dawna już ćwiczyła na siłowni, żeby wyglądać lepiej niż swoje koleżanki.  Feralnej nocy Piotr S. zakradł się do zakrystii wcześniej i wypił całe wino mszalne. Oszalała z rozpaczy kobieta wymierzyła mu sprawiedliwość.  "Wiedziałam, że muszę go zabić - zeznał ten potwór w ludzkiej skórze - Pomyślałam - pójdę siedzieć, ale zatłukę go, sk...syna".  Mecenas oskarżonej Stanisław Witold Jabłkowski jest przekonany iż jego klientka jest niewinna, bowiem wypicie przez konkubenta całego wina wywołało w niej szok emocjonalny.  Pomyślała, że będzie świecić oczami przed Księdzem Arkadiuszem i że to na nią padnie odium podejrzenia.  44 letni Piotr S. nigdzie nie pracował a jego sposób życia polegał na wypijaniu alkoholu zapoznanym wcześniej kobietom.  "Udowodnię iż moja klientka nie tylko nie popełniła zbrodni, lecz spełniła dobry, prospołeczny uczynek dopuszczając się samosądu" - powiedział młody prawnik.  Prokurator zapowiedział już rewizję wyroku, jakikolwiek by on był". 

      Sławomir Sensat, "Superfakt" 

środa, 18 stycznia 2012

            "Nieoczekiwana decyzja...Nezumi13 postanowił powrócić do edytowania blogu, ale już tylko w marzeniu sennym.  Autor nazwał sam siebie Senną Marą i stwierdził, że na jego decyzję o powrocie wpłynęły krótkie rozmowy z żywymi i "ludzkimi" ludźmi a także życzliwa zachęta ze strony jednego z komentatorów.  Opowiedział też o swoich wrażeniach z powrotu z Podziemnego Świata.  "Spotkałem tam wśród tańczących w upojeniu kobiet ciekawe bóstwa chtoniczne Plutona i Prozerpinę, natchnionych wieszczów - Pitagorasa i Dantego a także nimfy Euridice i Safo.  Samo zejście do piekielnej otchłani wygląda uroczo - w cyprysowym gaju u podnóża skały jest rozpadlina, którą możesz wnijść do wnętrza piekieł...szczególnie nocą, kiedy podczas letniej burzy granatowe niebo rozdzierają błyskawice i w ponury czas zimy, kiedy szron ścina owe drzewa, miejsce to koncentruje w sobie największą porcję szczerozłotego piękna".  "Mistrzu, jak by Pan określił swą płciowość?" - pyta redaktor gazety muzycznej "L'incoronazione di Arianna"...Nezumi13 odpowiada z właściwą sobie skromnością: "Jako wieloletni aktor teatru Kabuki Wuki potrafię wcielać się w role kobiece równie dobrze jak w  męskie.  Na podstawie swojego doświadczenia sądzę jednak, iż jestem lesbijką. Dlatego tak uwielbiam kobiety i nienawidzę mężczyzn! Kiedy w Teatrze Narodowym w Kioto wystawiałem "Otella" Szekspira świadomie odwróciłem role tak aby to Desdemona mogła w szale zazdrości udusić czarnucha.  Zarzucono mi z tego powodu brak poprawności politycznej i niefrasobliwy stosunek do treści szekspirowskiego arcydzieła.  Jednak genialna prostota mojego pomysłu powaliła na kolana dwie trzecie widowni zgromadzonej podczas owego przedstawienia" 

       Redakcja i opracowanie tekstu: Aurelio

sobota, 14 stycznia 2012

              "Wprawdzie nie jestem psychiatrą ale ginekologiem, jednak i wśród moich pacjentów niektórzy cierpią na tę jednostkę chorobową. Uważają oni, że kiedy ich małżonki nie są kotne, to cierpi na tym nasza Ojczyzna.  Ostatnia pewna matka urodziła buziaczki i musiała kupić sobie podwójny wózek. Powiedziała mężowi: "Jedziemy na tym samym wózku!" Nie rozumiem tego! Za moich czasów kocice potrafiły powściągnąć swą chcicę a mimo to populacja kotów wzrastała.  Teraz kopulujemy częściej - a spada. Pytanie do socjologa, kto za tym stoi?"