Kategorie: Wszystkie | "Dziewczyny, bądźcie dla nas dobre na wiosnę" | ...bez końca | 0 | 100O i jeden Rabinów | A Puszkina też zapuszkują? | A moze to tylko pomieszanie zmyslow | A nie lepiej być purystą? | Aaaaaaaaaaaaaa...aalfabeta | Ach, gdzież jest litość lub wspolczucia pozór? | Ach, gdzież jest litość lub współczucia pozór? | Adam Mic - Kiewicz | Adaś i Ewka | Aforystyka | Amerykański sen | Autopsychoterapia | Bez sensu to to! | Bez szaleństwa... | Bezmyślne okrucieństwo | Bezradność | Biedna Szymborska | Biedny Kapturek! | Bliźni miłości | Bliźniego miłość... | Blondyn | Blue Bossa | Bojaźń i drżenie | Bratnie dusze | Bruner, ty świnio! | Buddyzm w życiu codziennym | Bóg mi poskapił tej anielskiej miary... | Bóg mi poskąpił tej anielskiej miary... | Bójstwo samo | Caritas | Chiziofrenia | Choroba na śmierć | Chwila ułudy | Chwila wytchnienia | Chłodne upojenie | Cierpienia i radości | Cierpienie i radość | Cleen feed | Cnota niedoli | Co slina na język przyniosła | Co tam panie w polityce? | Co w niebie piszczy | Co ślina na język przyniosła? | Corrida | Coś dla duszy... | Coś tak wulgarnego | Cudotwórstwo | Czarna Perła Tao | Czarny tulipan skrzyżowany z czarna różą | Czarny tulipan skrzyżowany z czarną różą | Czary Mary | Czego nie przysięgał Hipokrates? | Człowiek nie jest rzeczą | Człowiek to brzmi dumnie, ale nie u mnie | Często chowa | Częstochowskie rymy | Deficyt aniołów | Delightful! | Demokratyczne wybory w Oczodołach | Diabłoterapia | Dla wszystkich i dla nikogo | Dnieje | Do samego siebie | Dodatek | Dowcipas dnia | Duma narodowa | Dusze drzew | Dyskretna mgiełka autoironii | Dzielność | Dziki kapitalizm | Dzisiejsza młodzież | Dzisiejsza młodzież nosi ładną odzież | Egzystencjalizm jest chumanizmem | Ekonomia zbawienia | Elegancja Francja | Elegijnie | English gentelman | English gentleman | Epicurus | Ewa tylko ziewa | Falochron | Female | Filozofia bez uczoności | Forever Loving Jah | Gadu, gadu | Gadu, gadu, trochę więcej jadu | Gal Anonim | Gaz dla pedałów | Gaz dla pedałów, młot dla sierpów | Gdy rozum śpi... | Gendarme | Genek, gienialny gieniusz | Geno Typ | Gorący uczynek | Grabarz | Grabarz nonsensu | Gry i zabawy literackie | Głupota przysłowiem narodów | Głębie i tajnie Podświadomego | HIstoria nauczycielką bicia | Herbatka zen | Homo economicus | Homo sapiens czy Homo politicus | Humor absurdalny | Humor nieco absurdalny | Humor, satyra, panie... | I rekiny w oceani mają zębów cały rząd | I rekiny w oceanie mają zębów cały rząd | Indie Wschodnie i Zachodnie | Industrial | Istnieje również wrodzony brak poczucia humoru | Ja tam bynajmniej nie wiem | Jak długo będę jeszcze żył? | Jak uprawiać agresywne dziennikarstwo? Poradnik dla początkujących | Jakże cżęsto powtarza się ta historia | Jakże trudno czasami coś sklecić! | Jan i Małgorzata | Jan z Czarnolasu | Jesienna muzyka | Jeszcze smutniej! | Jeździec Apokalipsy | Językologia | Kaczuszki mandarynki | Karawana idzie dalej | Katedra Adamowego Żebra | Kawa z Kafką | Każdemu według naszych chęci | Każdemu według potrzeb | Każdemu, o czym tylko zamarzy | Kiciuś Miciuś! | Kicuś Micuś! | Kiedy człowiek staje się bestią | Kiedy owce nie milczą | Kij w mrowisku | Kniaź Wiktor | Kochani ludożercy | Kolacja Pani Sowy | Kometa tylko głownia nie ta | Konkwista | Koryfeusz nauki, milośnik sztuki | Koty i inne zwierzęta | Koty, głupoty, palikoty | Kości rzucone są | Kość słoniowa | Kto pierwszy był człowiekiem, kto będzie nim ostatni | Kto pisze teraz historię? | Kuchnia szamańska | Kwiatki Św. Franciszka | Kwiatostan śmierci | Kwitnienie kultury | Kwitnąca wiśnia | La colombina i ciche ukojenie | Lekarzu - lecz się sam! | Lenin wiecznie żywy | Leśmianiada | Lichwiarstwo polskie | Liryki i prztyki | Logika dziejów | Londyńska mgła niepamięci | Londyńskie przygody | Los ofiary | Los puka do moich drzwi | Lotosowy wpis | Ludzie ludziom... | Lunatyzm | Lęk społeczny | Made in Japan | Maligna | Marność nad marnościami | Marność nad marnościami. Rekoleksje Wielkopiątkowe | Marzenia senne | Marzeniologia stosowana | Maszkary i senne dziwadła | Maszkary i senne widziadła odbite w lustrze | Mała czarna z Kafką | Medycyna naturalna | Meine Liebe Augustin! | Melancholia | Melancholia stosowana | Memorabilia | Meszreiw | Meteo | Mgiełka autoironii | Mglisty dzień. Mgła | Mikołak | Mistrz i Małgorzatka | Mistycyzm lunarny | Mistyka i miłość | Mitologia osobista | Mitologia świata | Miłość | Miłość bliźniego | Miłość nie zawsze szczęśliwa | Miś Uszatek | Moc rytuałów | Monada nie ma okien | Mowa potoczna | Mowa ptaków | Mowa serca | Moze ktoś zrozumie, co teraz czuję | Może ktoś się ucieszy? | Może ktoś zrozumie, co teraz czuję | Może to trochę zbyt uszczypliwe | Musicology | Muza lekkich obyczjów | Muzyka przywraca ład serca | Myszoterapia dr Nezumi | Myśli prostego człowieka | Mądrość Natury | Mądrość jak z gazety | Mądrość narodów | Młot na faryzeuszy i hipokrytów | Męstwo bycia | Mówił sen do snu | NIe ma na świecie dwóch takich samych liści, ni kropel deszczu | Na jawie (lecz to, co niejawne pozstaje) | Na stos rzuciliśmy szcześcia los | Na stos rzuciliśmy szczęścia los | Na szczytach hipokryzji | Na zdrowie! | Nad piekną rzeką | Najokrutniejsze zwierzę | Najsłodsza tajemnica | Narastająca senność | Nic dzisiaj ciekawego nie napisałem | Nicość | Nie am dwóch takich samych liści, ni kropel wody | Nie bój się - najwyżej cię rozstrzelają! | Nie czas żałować burz, gdy płoną oczy | Nie czas żąłować burz, gdy płoną oczy | Nie każde szczere złoto jest szczerozłote | Nie ma na świecie dwóch takich samych liści ani kropel wody | Nie ma na świecie dwóćh atkich samych liści lub kropel deszczu | Nie ma takiego smutnego, co by na wesołe nie wyszło | Nie ma zazdrości bez miłości | Nie oddamy nawet guzika | Nie tylko dzielenie włosa na czworo | Nie wiem, ja w ogóle nie myślę | Nie zabijaj! | Nie zabijajcie drzew! | Nie zawsze urocza dzecinada | Niebiańskie szczyty głupoty | Niech pani będzie dzielna! | Niech zapłaczą na moim pogrzebie | Nieco drapieżny wpis | Niekoniecznie ptasi móżdżek | Nienawiść bliźniego | Nieosobiście | Nieprzesłane przesłanie | Niestworzone rzeczy | Nieszkodliwe głupotki | Niewczesna melancholia melomana | Niewczesne rozważania | Niewielka profanacja | Niewielkie przekłamanie | Niskolotnie | No No! Teatr No | No comments! | No no! | Nowa poezja lingwistyczna | Nędzne kabareciarstwo | O Leonardo, po cóż się tak trudzisz? | O dzieleniu włosa na czworo, czyli metodzie scholastycznej | O dzieleniu włosa na czworo, czyli o metodzie scholastycznej | Obciachy | Obscenia i parafrenalia | Obsesja dobrego biustu | Ojej! | Oko w oko z zębem mądrości | Okropieństwa | Okruchy odgrzebane z lawy | Okruchy życia wygrzebane zlawy | Okruchy życia wygrzebane z lawy | Okrutna losu ironia | Orientuj się na orient | Owczarek | Owczarki afgańskie | Owocożerni | PL jak piekło | PO PiS | POeci wszystkich krajów dzielcie się | Pan Tadeusz | Panie pośle, po chrześcijańsku panu wybaczam | Pańska satyra polityczna jest niegramatyczna | Pendant do pewnego przypisu | Perlikowski | Pewna elastyczność zasad | Pewne jak w banku | Piorunujący piorun! | Po owocach poznacie ich! | Po upadku | Pobożne życzenia | Podpatrywanie Natury | Podroby i inne podróbki | Pokolenie Kainowe | Pokorne ciele | Pokorne cielę | Pokusa | Polak potrafi | Polak potrafi! | Politolog i Politowska | Politycznie niepoprawne! | Polonica | Polonika rycerskie | Polucje i ablucje | Pomarańcze i mandarynki | Pomarznąć dobra rzecz | Pomarznąć dobra rzecz! | Pomoc psychologiczna | Poranna kawka z Kafką | Porąbane marzenia | Potężne i głębokie warstwy pierwotnego mitu | Powieść brukowa | Powszechna życzliwość | Powtórka z cynizmu | Poznaj samego siebie | Prawda | Prawda jest jedna i piękna, ale złożona | Prawda popłaca | Prawdziwa metropolia | Prawi i sprawiedliwi | Prawiezmartwychpowstanie | Prawiezmarwtychpowstanie | Prognoza pogody | Pruski smutek | Przecież cię zjem! | Przedagonalny polski agon | Przegląd sportowy | Przeinaczenia | Przez pychę do pokory | Przeżyjesz to, a pote już tylko grób | Przeżyjesz to, a potem już tylko grób! | Przminęło z wiatrem | Prztyczek | Psiapowiednia Majów | Psubrat | Pustka | Pytanie dość retoryczne | Raczej to nie będzie hit | Radosne gonitwy śnieżnych tygrysów | Radość wędrowania | Rejterada Rejtana | Religie nauczą cie pokory | Res Sacra Pecunia | Romans z pop kulturą | Roots, Rock, Reggae | Rozkosze reinkarnacji | Rozmowa nie na telefon | Rozpacz | Rozpacz na wieki wieków | Rozpacz, która podpełza pod gardło | Ruch i świeże powietrze... | Rybołówstwo cudzołożnika | Rycerz pokalany | Samokrytyka | Samotność egzystencjalna | Sekrety pewnego domu handlowego | Seraphic Flames and Heavenly Love | Siedź na dupie i potakuj! | Somatyka | Somatyka logiczna | Spełniona przepowiednia | Spleśniały ser | Sponsorem tej opowieści jest wydawnictwo Błękitny Wieloryb | Sport to zdrowie | Spowiedź morskiego wilka | Stary Sącz i Nowy Sącz | Stary mafioso | Stołeczne stołki | Stratyfikacja społeczna | Suma sumarum | Sumienie rachunku | Sweet Music and Poetry | Sygnały podprogowe | Szalchetne zdrowie | Szczęśliwa pomyłka | Szekspir do żadnej nie należy epoki | Szkarady | Szlachetna gravitas | Szlachetne zdrowie | Słodycze grafomanii | Słówka | Słówko do słówka, a uzbiera się sówka | Tadeusz Bój Jeleński | Taia chińska podróbka | Takie będą rzeczpospolite jakie tego blogu chowanie | Takie tam, pierdoły | Talking Heads | Tania chińska podróbka | Tatiana | Teorie świata nauki | Terapeutyczie | Terapeutycznie | Thames | The Doors. Uchylone drzwi | The Lion cub | The fruit of beauty and despair | To na pewno nie Lec | To nie żadna filozofia | Tragiczne pożegnania | Transformacja duchowa | Trudna sztuka dialogu | Trudno czasmi coś sklecić | Trzylogia | Trója z polskiego | Twarda rzeczywistość | Ty mi tutaj nie filozuj | Tygrysologia stosowana | Tysiac i jeden ptaków | Tysiąc i jeden kotów | Tysiąc i jeden ptaków | Tysiąc różowych kroliczków | Tęsknica | Tęsknota duchowa | Ubekistan | Ucone księgi | Uczeni ludożercy | Uderzenia losu | Uduchowienie | Umrzeć z miłości | Upadek Pierwszego Człowieka | Uroczy wegetarianin | Uszczelnienie systemu podatkowego | Utrata uzębienia | W czym mogę panu pomóc? | Wciąz powtarza się ta sama historia | Wciąż powtarza się ta sama historia | Wdzieczna muzyka przywraca ład serca | Wesola grafomania z morałem | Wiecej broi dla szaleńców w Teksasie | Wieczne powroty | Wiedza radosna | Wielka wygrana | Wielomówstwo, czyli plaga opowiadania | Wierzba płacząca | Wiosny i jesienie | Witch | Więcej broni dla szaleńców w Teksasie | Wojna totalna | Wpis o kształcie piramidy | Wprowadzenie do kruczków prawnych | Wrzucam wszystko do kosza | Wrzątek | Wspomneinei pewnego wspomnienia | Wspomnienie pewnego wspomnienia | Wspomnienie pewnego wspomnienia | Współczesny filister | Wszystkie rybki | Wszystko na A | Wszystko na sprzedarz | Wszystko na sprzedaż | Wygrana | Węzłowato | Wólka Węglowa | Xin Lu, typowa brunetka o granatowych oczach | Z Nietzschego nic nie powstaje | Z księgi wulgaryzmów | Z rupieciarni myśli | Zaczarowany świat zen | Zanim mnie wrzucą do dołu | Zapowiedź Apokalipsy | Zaraz wracam! | Zasada domniemanej winy | Zaskroniec | Zastał Polskę drewnianą... | Zatrzaśnięte drzwi | Zbaw mie Buddo Amido | Zbaw mnie, Buddo Amido | Zdrowy egoizm | Zegar dziejów | Zestrzelenie księżyca | Zginął z rąk słabej kobiety | Zima się nas nie ima | Zjawiskowe | Znak jaskółki | Zrozumieć wartość tego, co nieużyteczne | Zuch zawsze ochoczy! | Zwierzęta pod postacią ludzi | Zwyciestwo konsumpcjonizmu | Ząb mądrości | ie zabijajcie drzew! | ieosobiście | kosmos | Łagodne prawo, ale prawo | Łagodność tygrysa | Śmiechotki, chichotki | Śmiertelna powaga | Śmierć | Światełko w mroku | Świętość, wziętość, nadętość | Życie jest tragiczne | Życie samo | Życzliwe spojrzenia na całość ogródka | Żyć, nie umierać
RSS

Młot na faryzeuszy i hipokrytów

środa, 15 sierpnia 2012

           Nie ma chyba człowieka, który mniej by się interesował polityką, niż ja.  Jestem bowiem przekonany, że politycy obiecując spełnienie naszych pragnień i uwolnienie nas od frustracji, zyskują nad nami kontrolę.  Jeśli wypowiadam jakieś uwagi dotyczące rzeczywistości społecznej, która sama w sobie jest mi głęboko obca, to dlatego, że mam przed oczami bliskich mi ludzi i ich problemy...

           Na przykład staruszkę, która po zawale musi pół roku czekać na wizytę u kardiologa, mimo, że przez całe życie płaciła za ubezpieczenie.   Nie ma jednak "kasy", ponieważ wypłacają jej śmiesznie niską emeryturę.  

           Albo dziewczynę, którą zwolniono z pracy, ponieważ ośmieliła się zapytać, czy może wziąć wolny dzień na opiekę nad ciężko chorym, prawie umierającym ojcem.  Musi teraz z zasiłku dla bezrobotnych utrzymywać siebie i dziecko. 

           Czy nauczyciela akademickiego, któremu w niegodny tego środowiska sposób odebrano pół etatu,  i który nie może spłacić swoich długów, ku ponurej radości lichwiarzy, którym zysk "sam rośnie".

            Zdaniem naszych współczesnych liberałów problemy tych ludzi rozwiążą się same i prawo nie musi ich brać w obronę:

            STARUSZKA ZEJDZIE,

            DZIEWCZYNA TRAFI POD MOST,

            A PAN INTELIGENT PRZYJMIE KAŻDĄ PRACĘ

            "Doprawdy nie wiem, czym tu się przejmować? - powie liberał.  Byli nieprzystosowani.  Państwo nie jest instytucją charytatywną.  Troszczy się wyłącznie o to, aby jacyś ludzie mogli pomnażać, uczciwie, czy nie, swe zyski i z kolei inwestować, bo to napędza gospodarkę.  Owszem,  to i owo trzeba dołożyć do sektora bankowego...Poza tym każdy może i nawet powinien się pomodlić w świątyni za bliźniego, którego mija obojętnie na ulicy".      

wtorek, 17 kwietnia 2012

              Jakże często tak właśnie postępujemy wydając wyroki na innych!  Czy nie za często?...Ot, choćby taka "Mama Madzi". Doskonała ofiara, dla kogoś, kto przecież  n i g d y!  nie zamordowałby własnego dziecka.  A jeszcze wprowadza w błąd wymiar sprawiedliwości i oszukuje media?  Cóż za ohyda!...Przy okazji ofiarą jest sama Madzia, której dusza już chyba nigdy nie zazna spokoju!  Nawet w łonie matki nie mogła czuć się bezpieczna. A teraz tylko wieczne utrapienie...  

             Naprawdę można poczuć się lepiej nie tylko z siedmioma grzechami głównymi na sumieniu.  A "Mamę Madzi" wysterylizować, wielokrotnie zgwałcić, pokroić w plasterki to za mało! - jak można było o tym poczytać na forum "Gazety Wyborczej". Zresztą, jego też...Biedaczka, upuściła dziecko...A kto przedtem interesował się cenami dziecięcych trumienek i zasiłkami dla mam!...Nie potrafi się nawet zabić na śmierć, tylko próbuje, bo chce uniknąć kary! 

             Trzeba już pogonić tych pedofilów w sutannach, którzy nie chcą pierwsi rzucać kamieniem!  Już im chyba całkiem odbiło, prałatom!  Na szczęście tak ich niewielu!  Większości to wcale nie przeszkadza.  Chrystus nie był całkiem normalny! - nie należy zbyt dosłownie rozumieć tego, co mówi.  Oddałeś komuś kiedyś na ulicy swoje ubranie?  Pożyczyłeś pieniądze nie pragnąc domagać się zwrotu?  Rozdałeś wszystko ubogim, bo twój skarb jest w niebie?  A zatem nie jesteś Chrześcijaninem!  A żyć jakoś przecież trzeba i tutaj.  A ja wiem, co będzie po śmierci?  Tylko w szpitalach dopadają umierających jak kruki, żeby udzielić im ostatniego namaszczenia a sami pobrzękują złotymi kluczykami od samochodów.

             Wszystko to tylko marność i mamona!  A kiedyś i tak nadejdą bolszewicy (może w sutannach, może o twarzach Mongołów, może z NKWD, może z Dżihadu, może z Krakowskiego Przedmieścia) i zrobią ze wszystkimi porządek!  Trzeba tylko mieć nadzieję i cierpliwie czekać. Bowiem wiara - jak napisał Franz Kafka - "jest jak gilotyna. Taka lekka i taka ciężka zarazem!".

 

             Milczący komornik

środa, 18 stycznia 2012

       

        "A strzeżcie się, abyście sprawiedliwości waszej nie czynili przed ludźmi, iżby was widziano...A kiedy się modlicie nie bądźcie jak obłudnicy; oni bowiem radzi modlą się w synagogach i stojąc na rogach ulic, aby byli widziani od ludzi[...]Ale ty, kiedy modlić się będziesz, wejdź do komory swojej, a zamknąwszy drzwi za sobą, pomódl się do Ojca twego, który jest tam w skrytości" (Mt, 6,1-6).

        Jakże aktualne w tym miejscu świata, w którym ostentacja zastępuje duchowość albo, jak by raczej powiedzieć należało, samą duszę.  W kraju, w którym banki naliczają najbardziej lichwiarskie oprocentowanie na świecie, staruszki przymierają głodem, a biznesmen mógłby wykarmić ze swej pensji setki niedożywionych dzieci...

poniedziałek, 09 stycznia 2012

          Pomysł etyki bez powinności i zasad narodził się w XIX wieku we Francji, jednak wraz z jego twórcą odszedł w cień zapomnienia, chodzi bowiem raczej nie o etykę bez zasad, lecz jak to ujął wielki amerykański samotnik "życie bez zasad".  

          Jednak życie bez cnót i zasad to przede wszystkim ideał taoistyczny.  Do czego przydadzą się zasady moralne człowiekowi o złym sercu? Do potępiania i dręczenia rzekomych grzeszników...rzadziej do zadręczania siebie samego chorobliwym poczuciem winy.  Jednak ani inkwizytor ani masochista nie żyją dobrze.  Nie żyje też dobrze hipokryta, który dla własnej korzyści gwałci sumienia innych. Wiadomo, ze tam, gdzie jest wiele zakazów można oczekiwać zarazem korzyści z władzy, denuncjacji, szantażu... Na przykład tam, gdzie prostytucja jest nielegalna stróże prawa nie muszą płacić za usługi prostytutek a gdzie wszystko wymaga oclenia celnicy mają duży zarobek.

         Dlatego Lao-tsy (Laozi) mówi - tam, gdzie jest dobroć niepotrzebne są cnoty i zasady.  Co więcej, tam, gdzie są cnoty i zasady nie może być dobroci, bo to co sztuczne niszczy spontaniczność dobroci. Człowiek mądry jest ufny jak dziecko, które nie potrafi być okrutne. 

        Nie znaczy to, że mamy żyć bezrefleksyjnie i nie zastanawiać się nad środkami prowadzącymi do realizacji jakiegoś celu lub nad skutkami jego osiągnięcia.  Niczego dobrego jednak nie osiągnie się przemocą,  ingerencją w cudze życie psychiczne, ślepą dyscypliną, poniżaniem, nękaniem, powolnym udręczaniem i zabijaniem drugiego człowieka.  Wyobraźmy sobie małpkę, którą ktoś chce reedukować, ponieważ ukradła banana.  Najlepiej zamknąć ją w klatce z agresywnymi gorylami - efekt murowany! Reedukuje się i zresocjalizuje, może jeszcze czegoś pożytecznego nauczy...

       Osho zauważa, że kara więzienia nawet sprzyja popełnianiu przestępstw, bowiem zamiast kierować się sumieniem przestępcy uczą się paragrafów na pamięć i znają je czasami tak dobrze jak prawnicy a ich jedyną troską jest to, aby nie dać się złapać.  Ja natomiast powiedziałbym, że prawo piętnuje często rzeczy nie zasługujące na jakąkolwiek lub na tak wysoką karę a pozostawia dowolność i jest obojętne w sprawach głęboko poruszających sumienia ludzi wrażliwych a tak zwani stróże prawa są często w dobrej komitywie z przestępcami i zarazem nadużywają swej władzy w stosunku do osób, które stają się bezbronnymi ofiarami ich nadzoru. 

      Wyobraźmy sobie tych wszystkich szpiegów, którzy w państwie rządzonym przez fanatyków islamskich śledzą kobietę zdradzającą swojego męża i nawet po latach potrafią wytropić ją i skazać na okrutną śmierć a wcześniej dręczą ją  latami psychicznie, którzy ją zastraszają albo nawet gwałcą...Nie tylko czują, że mają do tego prawo, ale są przekonani, że nie robią niczego złego, chociaż często sami uwodzą cudze żony.  Jak ludzie ci bronią swojego prawa do okrucieństwa?  1) Powołują się na to, że złamana została zasada; 2) uważają sprawcę tego za istotę, która nie jest człowiekiem (kurwę, pedała, katolika itd.); 3) Uważają, że mają prawo korzystać z wszelkiej władzy jakiej im udzielono.   A szalony, cyniczny lub niedouczony prawodawca powołuje się na religię, moralność, prawo i inne wzniosłe wartości...A przecież nie ma takiego moralnego prawa, które pozwala dręczyć psychicznie, fizycznie i moralnie drugiego człowieka. 

      Tak więc leczyć ludzi, nie gwałcąc ich - to cała sztuka społecznego wychowania.  Pamiętajmy bowiem, abyśmy nie stali się w imię podobnych zasad gorsi od tych, których chcemy "poprawić". 

 

      Napisał Aurelio (bohater mojej niedokończonej - na razie - opowieści "Złowrogi sen Letycji Grave").

 

 

      

 

 

poniedziałek, 26 grudnia 2011

                 Nezumi13 jako ostatni uświetnił swym popisem Festiwal Muzyki Organowej w Leżajsku, którego sponsorem jest miejscowa wytwórnia piwa.  Po brawurowym występie ulubieńca publiczności Piotra Ciamajdy, który odegrał na organach 15 kolęd polskich (w tym trzy niemieckie) zabytkowy kościół w Leżajsku opustoszał i nasz sprawozdawca doliczył się w ławkach jedynie dwóch osób, nie liczą oczywiście siebie.  Oprócz niego widzami byli jeszcze tylko Pan Ogawa znany z roli wieloryba samobójcy w filmie Nezumiego13 "Samobójstwo z wyboru" (o którym niedawno donosiliśmy) oraz jego małżonka Yoko, największa gwiazda japońskiej odmiany portugalskiego fado.  

               Nie dostrzegając obecności publiczności na sali Nezumi13 odstawił wspaniały recital folgując do woli swej artystycznej wyobraźni. A jest ona niemała!  Japoński artysta, który z pochodzenia jest Polakiem (podobnie jak niegdyś Fryderyk Szopen) potrafił wydobyć z kompozycji najdrobniejsze niuanse, nie rezygnując zarazem z próby dokonania potężnej syntezy późnej twórczości Jana Sebastiana Bacha oraz wczesnych utworów mało znanego rumuńskiego kompozytora Drakuli.  

             Całość recitalu od 26 sekundy od rozpoczęcia do jego końca śledził też inspektor George z Interpolu, który przeszukał również po jego zakończeniu wszystkie tutki organowe (a jest ich niemało) w poszukiwaniu podejrzanych substancji narkotycznych takich jak konopie indyjskie, marichuana, ganja itp.  Piszący te słowa obserwował natomiast pracę brytyjskiego speca pod kątem jej zgodności z Prawami Człowieka. O wynikach swojej inwestygacji poinformuje opinie publiczną zaraz tylko jak wytrzeźwieje.

 

sobota, 10 grudnia 2011

                             Najgorzej to wpaść w łapy lichwiarza...albo celnika...

                          Ta karczma Rzym się nazywa...od stuleci

                 Nie znam się na paszkwilach.  Może powinienem być większym ksenofobem. W końcu Mongołowie nam zagrażają...ale powstrzymamy ich na Jasnej Górze!

               Tak czytałem w przedwojennej książce kucharskiej (reprint).  Banany są na ogół albo niedojrzałe, albo przejrzałe...Jak są niedojrzałe,  są niesmaczne a kiedy są zgniłe, to się po spożyciu "przypominają".  Tak jest też z niektórymi politycznymi ideami...Może dr Migalski coś o tym wie, ale trochę się teraz wymiguje!

                                     Jarosław Mądry i Zbigniew Przewrotny

                                     O duszę walczą prawicy...więc marsz organizują

                                     Jaruzela wieszają, Lecha kukłę palą

                                     I knutem okrągły stół rozwalą.

                                     Za mało w Lechistanie było dotąd trupów

                                     Za mało krwi spłynęło a gdzie szubienice?

                                     A kto za pejsy wytarga całą Targowicę!

                                     By przetarg wygrać na władzę...                                    

                                     Ach kocham prawicę...

                                     Chociaż ostatnio cierpi na kurwicę!

           Wieszcz

piątek, 09 grudnia 2011

                              Na bezrybiu i rak ryba!

                         Cześć Bond!  Dawno chciałam cię poznać, ale nie w Moskwie, tylko w Nowym Jorku...Czekaj na mnie tylko nie tam gdzie zwykle...Bronia Mosadowa