Blog > Komentarze do wpisu

"Markowa" Pasja

   

    Wysłuchałem u znajomego zaginionej

i zrekonstruowanej Pasji według Św. Marka

Bacha.  (Oficjalna premiera - 29 marca. Pasja

Markowa jakoś nie brzmi dobrze). Ta Markus

Passion była już wcześniej wykonywana

(Koopman). Ale nagranie Mistrza Savalla

ma sporo wybitnych zalet. I Ewangelista

David Szigetvari podoba mi się w tej roli. 

Pytanie o sens takich rekonstrukcji

pozostawiam historykom muzyki i

muzykologom. Pewne fragmenty Bach

wykorzystał w "Odzie żałobnej" (jak np.

przepiękny początkowy chór i altowa aria).  

Wskrzeszeni (muzykologicznie) nie

przemawiają jednak tak jak żywi. 

Pasja Mateuszowa ma więcej

cudownie kontemplacyjnych arii, a

Janowa jest bardziej dramatyczna.

Ale interpretacja Savalla jest głęboka

i uduchowiona, jak tego wymaga historia,

którą opowiada.  A recytatywy, których

jest tu nieco za dużo, przechodzą gładko

i budują odpowiedni nastrój...

niedziela, 24 marca 2019, nazumi13

Polecane wpisy

  • Nieco przekornie

    Ponieważ mój przyjaciel Danek uważa, że nie jestem jeszcze dostatecznie inteligentny, aby pisać wartościowe teksty, dzisiaj zamieszczam zdjęcie. zdjęcie nazum

  • Nowy adres naszego bloga

    Ponieważ Blox idzie już na dno wszyscy go opuszczają. Mnie niestety jak dotąd nie udało się przenieść plików na nowe miejsce, co nieskończenie mnie zasmuca, pon

  • Upiór, który grał na klawesynie

    Po śmierci kontynuujemy czasami nasze życiowe zainteresowania i pasje. Książę Guignon zasłabł wracając pod wieczór ze Świątyni Dumania, w której komnatach modl

Komentarze
2019/03/24 01:38:20
Tak więc miło jest czasem czegoś dożyć :-)
Jest wiele poezji w nagraniu Mistrza Savalla.
Podobno, kiedy gra na violi (da gamba), czuje
się, że nie ma już tak pewnej ręki, jak niegdyś,
a jego ostatnie projekty bywały czasem nieco
zbyt okazałe i monotonne [każdy mieści się w
sporych rozmiarów księdze], ale mają zawsze
ogromną wartość edukacyjną.
-
2019/03/24 02:54:13
znalazlem na Utube wykonanie Markowej pasji nagrane ok roku temu w Finlandii
www.youtube.com/watch?v=FSS2ph4g5ec
ciekawe czy sie Tobie spodoba
ponizej krotkie 5 minutowe nagranie, fragment Opening chorale czyli na otwarcie

www.youtube.com/watch?v=rYueS2v7_Xc
-
2019/03/24 03:12:30
Niestety moja przeglądarka tego nie
wyświetliła, ale dziękuję :-))
Chodzi pewnie o początkowy chór...
-
2019/03/24 08:12:44
Tak, miło czasem dożyć czegoś;))
-
2019/03/24 09:31:48
Wprawdzie muzyka kościelna to nie jest to co lubię słuchać, ale jak zawsze posłuchałem sobie trochę tego i owego, żeby wiedzieć chociaż o czym mówisz. :-) No i nadal to nie jest mój klimat, ale Bach to Bach i warto było zapoznać się z jego pasjami. :-)
-
2019/03/24 23:58:37
nedzny.padol

Oczywiście czegoś dobrego :-)
-
2019/03/25 00:08:55
piotrratyński

Na pewno warto :-) Ja Bacha cenię i podziwiam
Go za utwory instrumentalne - preludia i fugi,
suity na wiolonczelę solo, sonaty i koncerty...
Zawsze był przede wszystkim człowiekiem,
potem Mistrzem w sztuce, a nawet uczonym. Był
człowiekiem głębokiej wiary, ale jego religijność
była humanistyczna. Wczuwał się w ludzkie uczucia
i nastroje, a jego muzyka koi smutek i uspokaja.
Nie bardzo chyba zależało mu na dogmatach, skoro
jako protestant skomponował mszę katolicką dla
króla Sasa. ;-)

-
2019/03/25 00:26:47
Niektóre kantaty Bacha są bardzo
piękne, podobnie jak arie z pasji
i mszy :-) Ale do tej muzyki trzeba
odpowiedniego nastroju, chwili
skupienia. Ja bardzo cenię całą
niemiecką tradycję muzyki religijnej
(jeszcze przed Bachem i z jego czasów)
i kiedy jej słucham, zapominam
o Hitlerze.
Fascynujące jest to, na co już
albert Schweitzer zwracał uwagę,
że Bach pisał tak piękną muzykę
do grafomańskich czasem tekstów.
-
2019/03/25 01:05:47
Tak, coś dobrego byłoby mile widziane:))
Nie słuchałam jeszcze, ale jutro nadrobię;)
-
2019/03/25 06:18:02
Bach - protestant i katolicka msza.
No cóż - August II Sas (Mocny) też był protestantem, ale kiedy pojawiła się szansa na polską koronę, to zmienił wyznanie.
To właśnie dla niego pisał Bach mszę b-moll , ale król spłatał mu figla i zmarł. Bach musiał odczekać czas żałoby i wysłał mszę do kolejnego króla, Augusta III z "..najbardziej pokorną prośbą o potraktowanie go nie według niedoskonałości kompozycji lecz łaskawym okiem i przyjęcie mnie pod swoją potężną ochronę".
Ta potężna ochrona to posada nadwornego (drezdeńskiego) kompozytora. Podanie o posadę leżało w kancelarii 3 lata i zostało rozpatrzone pozytywnie, tyle że nic z tego nie wynikło. Król nie miał głowy na takie sprawy.
Jakże inaczej zachował się Fryderyk Wielki, który zaprosił J.S. Bacha aby ten ocenił nowy fortepian Silbermanna. Rezultatem spotkania była Das Musikalische Opfer.
Przepraszam, że tak się rozpisałem. Dodam tylko, że wszyscy trzej rozbiorcy Polski mieli doskonały muzyczny smak.
I jeszcze jedno, Tomasz Mann wspomniał, że J.S. Bach był protestantem, ale jego muzyka jest katolicka. Miał na myśli intensywność emocji i uczuć.
-
2019/03/25 06:53:06
Pharlap

Ta opinia Tomasz Manna jest o tyle prawdziwa, że jest w muzyce
Bacha owa nadzwyczajna intensywność emocji i uczuć :-) Ale
powstaje pytanie, czy protestanci też nierzadko jej nie mieli,
choć oczywiście nikt z kompozytorów nie dorównywał Bachowi...
To już do pewnego stopnia kwestia rozumienia ducha samej
muzyki, czy religijności.

Fryderyk Wielki być może docenił geniusz Bacha, albo
przynajmniej jego biegłość w komponowaniu fug, choć jego
osobisty gust był nieco inny. Ale sporo sprawił kłopotu jego
synowi Carlowi Philipowi Emanuelowi, który zresztą miał
powiedzieć, że król wcale nie kocha muzyki, kocha tylko flet,
ale i to nie jest całkiem prawdą, bo kocha tylko swój własny
flet (na którym grał także własne kompozycje).
Tak czy owak spędził u Fryderyka 28 lat w słusznym poczuciu,
że nie cieszy się królewską łaską, a kiedy chciał się zwolnić ze
służby król mu tego podobno nie ułatwiał. Istnieje hipoteza,
że Fryderyk sam nie wymyślił królewskiego tematu, że
zrobił to za niego właśnie Emanuel. Ale faktem jest, że w
Berlinie muzykę ceniono. Na pytanie, kto rządzi, odpowiadano,
że królem rządzi Quantz (który, jak wiesz, komponował głównie
na flet i był teoretykiem muzyki), Quantzem jego żona, małżonką
zaś jej ukochany piesek ;-)