Blog > Komentarze do wpisu

W deszczu

 

                              

                      Li Bo: PUSTY POKÓJ

 

       Gdy piękna kobieta zamieszkiwała ten pokój,

  widziało się w nim kwiaty. Piękna kobieta odeszła

  i łóżko już jej nie czeka.

       Odeszła przed trzema laty, lecz woń jej 

  pozostała w pokoju.

       Trzy lata!  Liście spadają ze zgryzoty.

 

 

                    Tu Fu:  PIEŚŃ

 

        Słychać pieśń...To żebrak. Skoro on śpiewa,

  ten starzec, który nigdy nic nie posiadał, 

  czemu jęczysz ty, który masz tak piękne

  wspomnienia?  

 

 

          Li Bo: PRZEZNACZENIE CZŁOWIEKA

 

       Po upałach lata następują tęsknoty jesieni.

Po polach śnieżnych następują pola kwieciste.

Lecz słońce, czy zachodzi, czy wschodzi, jest

wielką różą!

       Śmierć czyni z człowieka garść ziemi, na

której rośnie trawa.

       I wiem, dlaczego oddech nasz jest tylko

wiecznym westchnieniem.

 

        Wiersze wielkich poetów chińskich epoki Tang przełożył

z przekładu francuskiego Leopold Staff.  Li Bo jest już garścią

ziemi od ponad 1250 lat.  A jednak wciąż ludzie na całym świecie

czytają jego utwory i wzruszają się nimi. Był człowiekiem

pogodnym, lecz jak widać, niewolnym od tęsknoty i melancholii.

       "Zwróćmy tylko jeszcze uwagę, że utwory te są utrzymane

w jednolitej konwencji subtelnie zrytmizowanej prozy poetyckiej,

gdy tymczasem absolutna większość pierwowzorów to poezja

regularna, klasyczna w formie, a więc operująca określoną liczbą

sylab w wersie i zawsze rymowana." - wyjaśnia profesor Kunstler

(chodzi oczywiście o przekład Staffa).

        

       

 

         

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

zdjęcie ze strony internetowej

poniedziałek, 11 lutego 2019, nazumi13

Polecane wpisy

  • Szczury i ludzie

          Kłopoty ze zdrowiem i rozmowa z przyjacielem (jeśli tak mogę go nazwać) o sprawach środowiska  naukowego sprawiły, że dopadł mnie

  • "Markowa" Pasja

    Wysłuchałem u znajomego zaginionej i zrekonstruowanej Pasji według Św. Marka Bacha. (Oficjalna premiera - 29 marca. Pasja Markowa jakoś nie brzmi dobrze). Ta Ma

  • Dzika kotka i płonący świetlik

        "Skrada się cicho    po łące pnączem porosłej    bezpańska kotka    nie daje się oswoić    czyż nie jak tw

Komentarze
2019/02/11 00:58:33
Na razie widzę samo zdjęcie:))) I bardzo fajne jest!
-
2019/02/11 02:39:25
Będzie tekst, czy dzisiaj sam tytuł i zdjęcie:)))?
-
2019/02/11 02:50:10
Zdjęcie jest urocze :-))
Ale miałem chyba
coś napisać...
-
2019/02/11 02:57:25
Faktycznie urocze, jego widok wywołuje u mnie automatycznie uśmiech:) Zdaje się zostawiłeś miejsce na napisanie:) Może jeszcze nie czas aby je wypełnić:)
-
2019/02/11 03:15:07
Skoro zdjęcie wprowadza w dobry nastrój,
to może nie trzeba go komentować...Jest
chyba czytelne jako metafora.
Można więc pod nim wpisać dowolną
treść :-))
-
2019/02/11 03:21:00
To nie trzymaj nas długo w niepewności i podziel się swoim tekstem do tego zdjęcia:) Na pewno będzie inny:))
-
2019/02/11 04:11:48
Dziękuję za zachętę :-))
...Przypomniały mi się
te wiersze. Są trochę
smutne, ale ptaszek
przypomina nam, że
życie jest także beztroską
wędrówką :)
Nie bez pewnej przekory
je tu zamieszczam, bowiem
Stokrotki. i. Bratki raczył
nazwać moją miłość
"sensualną". No więc dobrze,
niech będzie i trochę
sensualna ;-)
-
2019/02/11 04:20:29
Jego zdaniem prawdziwą miłość do
kobiety, dziecka, czy brata, opisuje
wyłącznie Biblia. Reszta twórczości
to jedynie bezużyteczne śmieci...
S.i.B. stosuje wszystkie możliwe
chwyty erystyczne. A ile sarkazmu
jest w rozpoczęciu zdania od słów:
"Ty i Petrarka" ;-) lub porównaniu
mnie do "rozmarzonej meduzy" :-)
Bardzo go za to drugie porównanie
pochwaliłem, bo jest literacko udane,
choć i całkiem pozbawione sensu.
S. i .B pała do mnie (czy do rodzaju
ludzkiego?) taką miłością, że napisał
to wszystko na zaprzyjaźnionym blogu,
czym chyba nawet wystraszył Autorkę :-)
Odpowiedziałem mu...godnie ;-)
-
2019/02/11 07:46:09
:)))))))
Niech będzie sensualna:)))
Piękne:))
-
2019/02/11 13:23:23
Utwory Li Bo subtelnie nawiązują do nicości ludzkiego życia, a Tu Fu pieczętuje to radą, że warto cieszyć się tym co się ma, choćby to nie było wiele. Głęboko życiowe i piękne utwory.

PS.
Z tego co tutaj pisze Stokrotki. i. Bratki, wnoszę, że ma on takie samo pojęcie o miłości jak ksiądz o małżeństwie i nie jest to pojęcie sensualne. :-)
-
2019/02/11 21:56:47
Obiecuję Cię częściej odwiedzać, Nazumi :)
-
2019/02/11 23:54:25
nedzny.padol

Tak i wcale się nie dziwię, że Staff
był nimi zafascynowany :-)
-
2019/02/11 23:56:18
Piotrratyński

Bo jednak istnieje jakaś radość życia
nawet w morzu melancholii :-))

-
2019/02/11 23:57:19
Orfeus82

Dziękuję, bardzo będzie miło :-))
Ja zawsze chętnie zaglądam do Ciebie...
-
2019/02/12 00:13:13
Też się nie dziwię:)
-
2019/02/12 00:29:44
Jest nowe tłumaczenie poezji klasycznej epoki
Tang i to dokonane wprost z chińskiego
(zamieszczałem tu coś kiedyś, na razie nie
mogę go znaleźć). Ale, jak słusznie kiedyś
Iwaszkiewicz zauważył, żeby zrobić dobry
przekład, trzeba właściwie napisać od nowa
utwór w innym języku. A do tego nie wystarczy
być filologiem. Trzeba być poetą :-)
Niemniej cenne jest i to tłumaczenie.
Jest oczywiście też sporo angielskich.
-
2019/02/12 00:55:39
W poezji klasycznej epoki Tang, czy każdej innej to wątpię żebym znała cokolwiek:)). Jesteś niejako autorytetem dla mnie w tym bo też nie spotkałam wcześniej się z chińską poezja, ani też sama się nią nie zainteresowałam:), czego w sumie można powiedzieć teraz żałuję bo ma swój urok:).
Miałam być może obiekcje, że różnice kulturowe utrudnia zrozumienie czy wczucie się w klimat, ale widać na całym świecie gnębią ludzi prawdy i problemy uniwersalne nad którymi poeci lamia piora;))
-
2019/02/12 01:45:49
Tak, uniwersalne problemy i uczucia :-)
I chyba dopóki rodzaj ludzki się nie skończy
zawsze będzie istniała poezja. Miłosz też
trochę wierszy chińskich tłumaczył w
"Wypisach z Ksiąg dawnych" i są to bardzo
udane tłumaczenia. Już mi się trochę
zatarł w pamięci wiersz o miłości małżeńskiej,
w którym żona ceruje jakieś ubranie
męża. To niesłychanie wzruszający utwór :)
-
2019/02/12 08:49:19
Miłość małżeńska:) i jak żona ceruje ubrania;)) podoba mi się ten obrazek;))
-
2019/02/12 08:53:26
No bo jest w tym czułość i codzienna troska,
mimo biedy :-)
-
2019/02/12 08:59:39
I niepotrzebna tajemniczość;)))))
-
2019/02/12 09:18:05
Nie zawsze jest chyba potrzebna :-)
...To raczej w związkach między
osobami, które potrzebują w
życiu jakiegoś niepokoju, fermentu.
Osiecka np. zakochała się z
wzajemnością w Jeremim Przyborze
(czy może on w niej, a ona potem)
i podobno na tej zasadzie, jako
twórcze wolne duchy, byli sobą
zafascynowani. Ale potem to się
popsuło, bo straszy Pan wcale nie
chciał mieć Cyganki w domu (a już
na pewno poza nim) miał
swoje potrzeby -ona też - i nawet
cudowne poczucie humorunie
pomogło. Tak więc to zależy od
człowieka, czy też od ludzi ;-)
Ja np. , choć nie Jesteśmy partnerami,
ciągle spieram się z Almą (to ona zwykle
zaczyna, bo ją trafia szlag! ;-) Ale byłem
w jednym związku, w którym nigdy się
z partnerką nie kłóciłem. No, może raz,
ale chodziło niemal o życie, kiedy uciekaliśmy
przed pewnym psychopatą w Kornwalii...

-
2019/02/12 09:18:57
Przepraszam, chyba powinno być
Starszy :-)
-
2019/02/12 09:25:41
Ahahahaha:))))))))
Kusi mnie, aby to skomentować, ale się powstrzymam;)))))))))))
-
2019/02/12 09:26:53
Kiedy się od niego wyprowadziliśmy
odnalazł nas nocą w hotelu. To był
naprawdę horror...
-
2019/02/12 09:29:56
Miewasz czasami przerażające. "przygody"... Tego Ci nie zazdroszczę...
-
2019/02/12 09:30:09
... :)
-
2019/02/12 09:33:34
Są one teraz inspiracją dla mojej
skromnej twórczości :)
Choć wolałbym mieć inną...
-
2019/02/12 09:45:36
A o co można się kłócić w takiej sytuacji? Bo myślę i myślę i jedyne co mi przychodzi do głowy to, że jedno chciało uciekać,a drugie stanąć do niego...
Jak to powiedziała do Ciebie te przesympatyczna studentka? Musisz nauczyć się zdobywać? Zdobądź inspirację zatem;)))
-
2019/02/12 09:55:39
Ona się go o wiele bardziej bała niż ja.
Nigdy nie widziałem jej tak przerażonej ;-)
Zresztą potem goniło nas stado baranów.
Chodziło o to, że wcześniej
zaufała temu człowiekowi tylko
dlatego, że podawał się za ekologa.
Jechaliśmy bardzo długo, a jak powoli
zaczęliśmy się orientować, kim jest, było
już trochę późno. Ja nie miałbym z nim
szans na obronę, bo był ogromnych
rozmiarów i niezwykle witalny. A ta do
mnie mówi: "Przekonaj go, że u niego
nie zostaniemy, przecież jesteś doktor" ;-)
Musieliśmy uciekać przed nim jak
Odyseusz przed Polifemem. Czasami
trzeba odwołać się do podstępu ;-)
-
2019/02/12 09:57:58
Ale dzięki temu w drodze powrotnej
zatrzymaliśmy się w Exeter i cały
dzień spędziliśmy w pięknej katedrze,
wśród grobów ;-) I tam już nas nie
dopadł :)
-
2019/02/12 09:58:52
:))) doktor przekona do wszystkiego;)). Niech tylko się o tym Stokrotki.i.Bratki dowie;)))))
-
2019/02/12 10:02:02
Złościłem się, bo ona mnie potem obwiniała,
że nas nie broniłem ;-)
-
2019/02/12 10:04:37
Masz do pozazdroszczenia za to postawę:))) jedni będą ją ganić, drudzy chwalić, ale ja to w sumie trochę podziwiam;). Zdarza się coś złego/przerażającego/mrożącego krew w żyłach, Ty to opowiadasz. Mija chwila, dwie i jeszcze chyba nie było przykładu żeby zaraz po tym opowiadaniu dopisane było "ale za to/ale dzięki temu":)))). No Panie...z każdej sytuacji coś dobrego;)
-
2019/02/12 10:07:04
;)) tak, podejrzewam że mogła to robić. A wpędziło Cię to trochę złość na samego siebie, poczucie winy itp?
-
2019/02/12 10:11:45
To Tatarkiewicz mnie tego nauczył :-)
Siedziałem w pracy na jego fotelu
i czytałem "Wspomnienia", które
napisali z żoną. I on tam mówi np.:
Nie przyjęli mnie do pracy, o której
marzyłem, ale dzięki temu miałem
czas na...Taka była jego postawa wobec
życia.
Ale on też podzielił sobie dobę na trzy
części: 8 godzin snu, 8 h pracy przed
południem i 8 h na odpoczynek, przyjaciół,
pogawędki, spacery, kulturalne rozrywki...
Tego niestety nie opanowałem. Poza tym,
skoro nie robił zakupów i nie sprzątał,
to ktoś to musiał robić ;-))
-
2019/02/12 10:19:53
Samo się nie zrobiło racja;)) przydałaby się ta inspiracja jednak:) te 8 godzin snu też całkiem przyzwoicie brzmią:)). Dobra postawa.
Wcześniej określiłabym Cię jako pesymistę, ale to zdaje się błędne wrażenie przez pierwsze wrażenie;)). Optymistyczny pesymista, pesymistyczny optymista? Ciekawe;)) niby jedno wyklucza się, ale tworzy w Tobie fajną/pokręconą całość;)
-
2019/02/12 10:25:39
Mogło i trochę wzbudzało - to jasne
...Ale z drugiej strony nie było innego wyjścia. Był na
swoim terytorium - stary, zrujnowany dom z XVIII wieku
na głuchej wsi, ogromny ogród z plantacją marihuany,
skład narkotyków, broń...Jak sobie wyobrażasz walkę
z nim? ;-)) Perswazja do niego nie docierała. Rozmarzył
się że spędzimy z nim całe trzy tygodnie na oglądaniu
zachodów słońca. Zasugerował, że nie przeszkadza
mu to, że jesteśmy w związku, bo mną też jest
niezwykle zainteresowany ;-) Chował się,
skradał i zaskakiwał nas w różnych momentach.
a jak zamykaliśmy się gdzieś na haczyk, to ten
zaraz wypadał, bo był przerdzewiały ;-)
Najpierw uciekliśmy do sąsiadki, ale ta po
wstępnym przesłuchaniu orzekła, że skoro
jestem z Polski, to nie wzbudzam w niej
zaufania. Niemniej odpoczęliśmy trochę,
poczęstowała nas jedzeniem i pochwaliła
mnie za decyzję o zastosowaniu podstępu :)
"To bardzo zły człowiek!" - skomentowała.
-
2019/02/12 10:28:39
:))))))))))))))))
O matko i córko, wybacz, ja wiem, że to tragiczne i horror był..., ale tak to opisujesz, że nie mogę przestać się śmiać;)))))))
-
2019/02/12 10:29:17
Niekoniecznie pokręconą ;-)
Przecież na tym polega
klasyczna jedność
przeciwieństw :-))

-
2019/02/12 10:32:33
Bo wszystko, nawet perypetie, miłość,
przemoc i śmierć, ma swój komediowy
aspekt ;-))...jak u Becketta :)
-
2019/02/12 10:33:24
No to jesteś klasyczną, chociaż nietypową, jednością niby wykluczających się przeciwieństw. Bądź!!;))
-
2019/02/12 10:34:37
Tak, jeszcze zaśmieję się na swoim pogrzebie:))) planuję przynajmniej;)
-
2019/02/12 10:39:35
nedzny.padol

Oj nie! (: Nie życzę Ci tego :-)))
-
2019/02/12 10:41:14
Przecież płakać nie będę;))
-
2019/02/12 10:44:28
...Ale taki chichot wszystkich
by wystraszył, a przynajmniej
ptaki i koty (:
Poczekaj do setki, a potem
zobaczysz, w jakim będziesz
nastroju :-)) Niech płaczą
inni...
-
2019/02/12 10:44:29
No i zacznijmy od tego, czy chodzi ktoś na tym nędznym łez padole, komu życzyłbyś tego?;))))))
-
2019/02/12 10:46:58
Do setki? Oj... Nie podejrzewałam nawet, że aż tak mnie nie lubisz żeby mi tak źle życzyć....:)))))
-
2019/02/12 10:50:02
Raczej nie :)

...Ale często ludzie są tak na siebie
wkurzeni, że mówią: "ŚMIERCI MU
NIE ŻYCZĘ!" A to znaczy, że już
całkiem niewiele do tego brakuje ;-)
Jednak znam pewnego starszego
już człowieka, który z dumą opowiada
o tym, że przeżył swych wrogów
i o swej radości na widok nekrologu
"tego złamańca." :-))
-
2019/02/12 10:52:17
No to sama określ termin :)))
-
2019/02/12 10:53:17
;)))
Jak to człowiek potrafi być zacięty:)))
-
2019/02/12 10:54:56
Termin, niech mnie.... Zaskoczy:))) i zapewne to zrobi, bo nigdy nie będę przygotowana. Być może też, spóźnię się, co jest charakterystyczne trochę dla kobiet o często im wypominane;)
-
2019/02/12 11:01:55
To chyba nawet lepiej być zaskoczonym
i spóźnić się...:-) Może jednak zbyt ogólna
była ta moja uwaga dotycząca Becketta (:
-
2019/02/12 11:06:03
;))) jeszcze do kompletu komedii pasowałby zgon na pogrzebie:)))
-
2019/02/12 11:09:11
A na końcu wejdę ja... Cała na biało;)))
-
2019/02/12 11:23:11
Zgony na pogrzebach niestety się zdarzają (:
Wszystko się zdarza (: Mój przyjaciel na
pogrzebie swej dziewczyny umawiał się
na randkę z inną ;-) Dlatego ja rzuciłem jej
grudkę ziemi, żeby nie było jej smutno...
-
2019/02/12 11:24:04
nedzny.padol

Cała na biało...Można się naprawdę przestraszyć :)
-
2019/02/12 11:27:39
Prawie jak na ślubie, też bym się bała:))
-
2019/02/12 11:32:15
Hmmm... Życie. I takie sytuacje się zdarzają, chociaż niektórych mogą gorszyć;). Jednak zauważyłam, że wraz ze wzrostem liczby przeżytych lat rośnie moja tolerancja i przesuwają się granice tego co wypada, a czego nie i co jest przyzwoite,a co nie. Niebawem nic co ludzkie nie będzie mi obce:)))
-
2019/02/12 11:36:50
Mnie to nie gorszyło.
Tylko szkoda mi było obu tych
kobiet (które on traktował
bardzo źle) i musiałem na
pogrzebie występować w jego
roli, czyli w roli osoby
najbliższej Zmarłej...To ja,
podczas gdy on flirtował,
widziałem, jak ją malują do
trumny.
-
2019/02/12 11:39:38
To, że w tej roli wystąpiłem
bardzo zgorszyło niektórych
członków rodziny. Syczeli i
furkotali ze złości...Ale mnie
o to poproszono.
-
2019/02/12 11:40:02
Dobrze jest mieć w Tobie przyjaciela:)), ale Ty przyjaciół dobierasz....ciekawych:))). W sumie to miłe, że akceptujesz ich z wadami i takimi jakimi są..., ale życia łatwego to Ty nimi nie masz. Za bardzo chętnie korzystają z Twojej pomocy coś mi się wydaje.
-
2019/02/12 11:45:39
To nie on mnie prosił o pomoc :-))

...A przyjaźń została później zerwana.
To był człowiek, który miał wiele
autentycznych zdolności i zalet,
wybitny artysta. Znałem go od
szkoły podstawowej. Nie mogłem
wiedzieć, jaki jest, dopóki tego
nie zobaczyłem. Był osobą powszechnie
podziwianą, ponieważ uważano,
że cieszy się wyjątkową wolnością.
I do pewnego momentu tak było,
ale tej wolności nadużył. Przyjaźń
została zerwana, ale później.
Teraz widuje go czasami i rozmawiamy
bez wrogości.
-
2019/02/12 12:18:02
Przyjaźnie różne mają drogi. Dobrze że bez wrogości te spotkania są, szkoda czasu na wrogosc;))
-
2019/02/12 16:27:04
Widać wszystko posiada swoje granice, nawet tolerancja i Twoja cierpliwość:))))
Z tą pomocą to widzę dwie możliwości. Albo była ona dobrą Twoją znajomą/przyjaciółką i zrobiłeś to dla niej, albo bliscy od niej Cię o to poprosili:)) Obie wydają się równie prawdopodobne, a że lubię zgadywać, czy też badać mój instynkt- to obstawiam opcję numer jeden:))))