Blog > Komentarze do wpisu

Co robić kiedy autorytet duchowy błądzi lub nie wyraża się dość jasno?

 

 

      Nie bądź zbiornikiem, do którego

inni wyrzucają swe żale i troski.

Z zasady nie dopuszczaj innych

do podobnych zwierzeń. - mówi

Dalajlama. Z pozoru całkiem słusznie...

   Jednak wnikając nieco głębiej w sens

tej wypowiedzi możemy być trochę

zdziwieni. W swej esencji ta 

zdroworozsądkowa i terapeutycznie

cenna rada jest głęboko niezgodna

ze współczującą postawą. To prawda,

że ludzie często obciążają nas

psychicznie lub zatruwają swoimi

sprawami. Musimy się więc jakoś

przed tym bronić chcąc

zachować psychiczną energię,

potrzebną do świadomego życia

i czynienia dobra. Ale prawdą

jest również to, że odwracając

się od narzekającego z dezaprobatą

nie możemy często usłyszeć

przejmującego głosu, który

usłyszeć powinniśmy. 

    Stoik miałby prawo tak powiedzieć.

Ale to tak, jakby bodhisattwa

współczucia Awalokiteśwara zasłonił

sobie oczy i zatkał uszy i rzekł

"Pragnę wyzwolić od cierpienia

wszystkie czujące istoty, ale nie

tego okropnego, toksycznego

i wampirycznego emocjonalnie

neurotyka."  Czy nie pomyślałbyś,

że bodhisattwa sam jest raczej

neurotykiem, albo kimś skrajnie

nieżyczliwym?

    Dziwię się, że Dalajlama udziela

takich rad bez świadomości, że

może to sprawiać wrażenie zejścia

ze ścieżki altruizmu. Błędna jest w

moim poczuciu nie tyle sama myśl,

ale pozostawienie jej bez

rozróżniającego komentarza.


    

 

piątek, 08 grudnia 2017, nazumi13

Polecane wpisy

  • Czas pokaże

    Pan Tarlecki nazwał tych, którzy protestują przeciwko tzw. dobrej zmianie, lumpami. Jest to, w moim poczuciu zapowiedź czegoś bardzo niedobrego. Kiedy arogancj

  • Oda do Jarosława Mądrego Cara WszechRosji

    Ojcze Narodu Mądry Jarosławie dziś mądrość twą jak zdrowie swoje sławię bez serwilizmu my kochamy Ciebie i wiem że jutro znajdziesz się Ty w niebie zamilkną

  • Kolega kapitana Żbika w akcji (Nostalgiczna opowieść z czasów PRL-u)

    Był upalny lipcowy dzień. - Gruźliczankę z sokiem proszę! - wystękał porucznik Anioł. - Ze sokiem nie ma. Może być czysta. - wycharczała baba. Saturator z wodą

Komentarze
2017/12/08 01:47:17
Narzekania i biadolenie nie. Natomiast uzasadniona skarga już tak.
-
2017/12/08 01:58:49
Obawiam się, że nie zawsze
potrafimy to od siebie
odróżnić...:-)
Hiob w końcu też biadolił
i matka, której dziecko
umarło z głodu, a chce
ochronić następne dziecko.
I ludzie przeżywający wojnę
lub nieludzko wyzyskiwani.
i ktoś kogo zdradziła osoba
kochana lub przyjaciel.
...Wnosić uzasadnioną skargę
można przed instancję
nieczułą, ale oświecona
istota, powinna być na
tyle życzliwa, aby nie
sugerować się zewnętrzną
formą wyrażania bólu.
-
2017/12/08 02:12:18
Współczucie i ewentualna pomoc powinno być poprzedzone tym odróżnieniem. A że nie zawsze się uda, no cóż. Znam ludzi, z którymi rozmowa polega jedynie na wysłuchiwaniu ich biadolenia i nie są to najczęściej ci najbardziej poszkodowani przez zły los, są oni faktycznie "toksyczni". Unikam jak tylko mogę, ale nie zawsze się da, bez posądzenia o brak dobrego wychowania. :-)
-
2017/12/08 02:17:13
Nie tylko Ty ich unikasz ;-)
Ja też znam takich ludzi.
Miałem kiedyś przyjaciela,
który każde prawie zdanie
zaczynał od słów "Moja
tragedia polega na tym..."
Nie były to wielkie tragedie.
Starałem się go jednak
pocieszać. Ale nagle z
zniknął mi z oczu
i nie wiem nawet, czy żyje.
-
2017/12/08 09:59:54
Patrząc z ogólniejszej nieco perspektywy
problem polega na tym, że altruista nie
powinien w takich sytuacjach odwoływać
się do motywacji egoistycznej. Kiedy tak
czyni, to jest to zawsze niekonsekwencja.
Awalokiteśwara miał tysiąc oczu i dłoni,
żeby widzieć cierpienie innych czujących
istot i pomagać im.






-
2017/12/08 10:26:52
Hej Nezumi:))))

w moim odczuci chodzi o świadome odczuwanie, ale nie każdemu kto jest w obrębie naszego współczucia jesteśmy w stanie pomóc, gdyż zwyczajnie jego umysł nie przyjmuje naszych argumentów pomocy, możemy wtedy wykazać się jedynie troską, ale nie bezsilnością, bo to już jest zaśmiecanie własnego umysłu.

pięknego dnia Nezumi:))))
-
2017/12/08 10:38:16
Dzień dobry Osho :-)))

Chociaż legenda mówi, że Awalokiteśwarze
pękła głowa z powodu nadmiaru cierpienia,
jakie widział w świecie, to jednak oczywiście
poczucie bezsilności nigdy nie może być
dobre. A jeśli ktoś nie słucha rozumnych
argumentów, to sam sobie jest winien.
Ale, jak słusznie o tym pisali już starożytni
filozofowie, argumenty działają tylko wtedy,
kiedy są dostosowane do sposobu myślenia
i przeżywania osoby. W innym wypadku
odrzuca je ona jako niezrozumiałe. Tak
więc istotna jest nie tylko sama troska,
ale i to - jak ją wyrażamy. Współczucie
bez takiej praktycznej mądrości nie przynosi
zwykle dobrych skutków.

I Ty miej piękny dzień :-)))

-
Gość: agnieszka, *.hsd1.il.comcast.net
2017/12/08 20:39:27
to raczej chodzi o tzw " ale sie wygadala/wygadal " Czyli ludzi , ktory traktuja innym jako swojego rodzaju dump . Z tego absolutnie nic nie wynika oprocz tego ze, temu co sie wygadal na chwile ulzy a temu co slucha,jesli slucha bo to rzadkosc, moze sie pogorszyc ! Ludzie przewaznie nie maja wgladu w siebie a u innych szukaja tylko I wylacznie potwierdzenia dla swoich wyborow itd . Nawet jesli prosza o rade czy pomoc tylko to ma byc potwierdzenie slusznosci ich wyboru juz wczesniej podjetego .
Czasami najleszym wyjsciem z takiej sytuacji jest wyjscie z niej . Nie mozna pomoc komus kto tak na prawde nie chce pomocy . Dwie najtrudniejsze lekcje w zyciu , przynajmniej dla mnie byly, ze zrobilam wszytko co moglam i ze jest czas" to let it go " .
-
Gość: , *.sds.uw.edu.pl
2017/12/09 00:05:02
Agnieszko

No tak...chodzi oczywiście o to,
o czym piszesz. Ale istnieje też
możliwość zbyt szerokiego
rozumienia tej myśli Dalajlamy.

...Ja przez całe życie słucham
ludzi, nawet obcych, którzy
zwierzają mi się godzinami.
Wierzę w to, że to czasami może
pomóc, a nie przenieść jedynie
czyjś ciężar psychiczny na mnie.
I rzeczywiście zdarzało się, że
z tych beznadziejnych z pozoru
zwierzeń coś konstruktywnego
jednak dla życia tych osób wynikało.
Np. młody człowiek, który
próbował popełnić samobójstwo
i opowiadał mi o tym godzinami
został studentem filozofii i jest
zadowolony z życia...W przypadku
osób będących w depresji ratowało
to czasami komuś życie i nawet
jeden z psychiatrów potwierdził
to. Tak więc to, że ktoś nam się
zwierza może być wynikiem
naprawdę istotnej potrzeby,
a nie jedynie zwykłym poszukiwaniem
psychicznej ulgi...
-
2017/12/09 02:52:21
Nazumi, ja przyjmuje bezposrednio do mojego ducha to co powiedzial nam Dalajlama.
Podobnie nasza kolezanka Agnieszka z Illinois odmawia stania sie "smietnikiem" czyli dump dla innych.
Kierowca taksowki caly dzien wysluchuje nawet gdy nie chce historii ludzi z calego swiata.
Kluczem jest utrzymanie balansu, nie dopuszczasz aby stac sie tym dump truck do ktorego ludzie beda wrzucali swoje smieci. Wszystko splywa po Tobie jak woda po upierzeniu kaczki.
Jednak Bog poprzez ksiege Lukasza rozdzial 10 przekazuje nam przypowiesc o Samarytaninie.
Jesli bedziemy podnosic na duchu innych sami bedziemy podniesieni w potrzebie.
W innym miejscu Joshua wygrywa bitwe z Amalekites podczas gdy Moses trzyma swoje rece do gory. Exodus 17
Kazdy z nas potrzebuje wsparcia w pewnym momencie swojego zycia.
Trzeba byc jednak bardzo ostroznym, nie stac sie wysypiskiem smieci dla innych.
O tym wlasnie wg mnie powiedzial Dalajlama.
Trzeba miec zasade w zyciu, nic co ludzie Tobie sie zwierzaja, nic z tego nie dopuszczasz do swojej duszy, traktujesz swoja cialo jako swiatynie :))
-
2017/12/09 02:56:39
Danek

Cieszę się, że o obu tych rzeczach napisałeś :-))