Wpis
Jak podaje lokalny Dziennik Nowowolski na ul. Plebańskiej 3 w miasteczku Rododendrony panowała istna Sodoma i Gomora. Ale do czasu. W piątek 21 lutego ub. roku st. inspektor Tworek z Zakładu Radosnej Śmierci i jego ekipa Ratowania Moralności Publicznej dokonała najścia i zajęcia lokalu nr 33, w którym zabezpieczono ślady sodomii a także gomorii z udziałem właściciela lokalu i 24 kotek. Najemcą lokalu był 44 letni Eugeniusz Ksiądz, członek Atawistycznego Stowarzyszenia Ateistów z siedzibą w Kłopotkowie oraz wielki miłośnik Kociej Muzyki. Po ukaraniu sodomity śmiercią ekipa RMP usunęła z posesji wszystkie kotki. Niestety po dziewięciu miesiącach od owego zdarzenia każda z kotek powiła po sześć małych kociąt - suma summarum 144. W przekonaniu iż jedno z kociąt może być dzieckiem ukaranego dokonano nocnej obławy na kocięta zakończonej utopieniem 143 kociąt. Jedno kociątko zbiegło.
- W jaki sposób mogło dojść do zapłodnienia? - pytamy psychologa społecznego dr Henrykę Ruję.
- Najprawdopodobniej poprzez czyn nierządny w postaci rzucenia spojrzenia. Jeden z moich kolegów tak się na mnie patrzył, że urodziłam bliźniaki. Jeżeli kociątko jest dzieckiem Szatana, to będzie miało pod ogonem zarówno organ żeński jak i męski a być może także Krzyż Koptyjski na podbrzuszu -
- Jak pani ocenia indolencję ekipy Ratowania Moralności Publicznej, która dopuściła do ucieczki winiątka.
- Zdecydowanie źle. Uważam utopienie wszystkich 144 pomiotów za znacznie bardziej właściwe. Osobiście zastosowałabym jednak tradycyjną próbę ognia i wody. Jeśli po podpaleniu kociego ogona nie zajmie się reszta jego futra należy domniemywać niewinność podejrzanego i poddać go próbie wody - jeżeli zwierzę nie utonie powinno zostać dożywotnio zamknięte w Kocińcu.
- Czy są jakieś dowody świadczące o obecności szatana w owym lokalu?
- Niewątpliwie tak. Opinia publiczna Rododendronów jest szczególnie wyczulona na wszelkiego rodzaju anormalność. A w lokalu 33 całymi nocami słychać było mruczenie kotów i kocią muzykę. Wiadomo, że denat kolekcjonował też pisma "Kot" i "Kocie sprawy", które kupował w okolicznym kiosku.
- Co zatem pani proponuje?
- Należy zastrzelić wszystkie koty i po spakowaniu ich w torby foliowe dokonać ich utylizacji. Będzie to z pewnością bardziej humanitarne niż szczucie psami.