Wpis

środa, 08 lutego 2012

Sodoma i Gomora na Plebańskiej 3

                 Jak podaje lokalny Dziennik Nowowolski na ul. Plebańskiej 3 w miasteczku Rododendrony panowała istna Sodoma i Gomora.  Ale do czasu. W piątek 21  lutego ub. roku st. inspektor Tworek z Zakładu Radosnej Śmierci i jego ekipa Ratowania Moralności Publicznej dokonała najścia i zajęcia lokalu nr 33, w którym zabezpieczono ślady sodomii a także gomorii z udziałem właściciela lokalu i 24 kotek.  Najemcą  lokalu był 44 letni Eugeniusz Ksiądz, członek Atawistycznego Stowarzyszenia Ateistów z siedzibą w Kłopotkowie oraz wielki miłośnik Kociej Muzyki.  Po ukaraniu sodomity śmiercią ekipa RMP usunęła z posesji wszystkie kotki. Niestety po dziewięciu miesiącach od owego zdarzenia każda z kotek powiła po sześć małych kociąt - suma summarum 144.  W przekonaniu iż jedno z kociąt może być dzieckiem ukaranego dokonano nocnej obławy na kocięta zakończonej utopieniem 143 kociąt.  Jedno kociątko zbiegło.  

               - W jaki sposób mogło dojść do zapłodnienia? - pytamy psychologa społecznego dr Henrykę Ruję.

               -  Najprawdopodobniej poprzez czyn nierządny w postaci rzucenia spojrzenia.  Jeden z moich kolegów tak się na mnie patrzył, że urodziłam bliźniaki.  Jeżeli kociątko jest dzieckiem Szatana, to będzie miało pod ogonem zarówno organ żeński jak i męski a być może także Krzyż Koptyjski na podbrzuszu -

               - Jak pani ocenia indolencję ekipy Ratowania Moralności Publicznej, która dopuściła do ucieczki winiątka.

               - Zdecydowanie źle.  Uważam utopienie wszystkich 144 pomiotów za znacznie bardziej właściwe.  Osobiście zastosowałabym jednak tradycyjną próbę ognia i wody.  Jeśli po podpaleniu kociego ogona nie zajmie się reszta jego futra należy domniemywać niewinność podejrzanego i poddać go próbie wody - jeżeli zwierzę nie utonie powinno zostać dożywotnio zamknięte w Kocińcu. 

               - Czy są jakieś dowody świadczące o obecności szatana w owym lokalu?

               - Niewątpliwie tak.  Opinia publiczna Rododendronów jest szczególnie wyczulona na wszelkiego rodzaju anormalność. A w lokalu 33 całymi nocami słychać było mruczenie kotów i kocią muzykę.  Wiadomo, że denat kolekcjonował też pisma "Kot" i "Kocie sprawy", które kupował w okolicznym kiosku. 

               - Co zatem pani proponuje?

               - Należy zastrzelić wszystkie koty i po spakowaniu ich w torby foliowe dokonać ich utylizacji.  Będzie to z pewnością bardziej humanitarne niż szczucie psami.      

 

                                            

Szczegóły wpisu

Tagi:
brak
Kategoria:
Autor(ka):
nazumi13
Czas publikacji:
środa, 08 lutego 2012 02:01

Kategorie

Tagi

Kanał informacyjny

Opcje Bloxa