Wpis
"Kiedy księżyc za chmurami już się nie kryje,
Wychodzę ze swej jamy i głośno wyję!
I chociaż zimno nocy owej ze mnie drwi
Ja tylko chcę jednego - łaknę krwi!"
"Ach Panie Wilkołaku, łaku
Przejdź pan już do ataku
Wszystkie tu już czekamy
I niecierpliwie wołamy!"
"Ja jednak trochę poczekam
Ukryję się i pozwlekam
Im bardziej się przegłodzę
Tym lepiej sobie dogodzę"
"Ach co my biedne zrobimy,
My nudów się tak boimy,
Kto nas teraz zabawi,
Gdyś ty nas pozostawił"
"Nie martwcie się miłe moje
Są takie leśne zdroje
Gdzie spokój odnajdziecie,
Jakiego pragnie dziecię!"
"Ach my jesteśmy niewinne,
Na pewno wolisz inne,
Dlatego nas nie chcesz ruszyć
Ale nas tym nie wzruszysz!"
"Nie moje drogie dziatki,
Oszczędzę wam tej jatki,
Niech pluskwa krew wypije
Kiedy zranicie się w szyję.
Ja zaś się trochę polenię
Mam Boże przyzwolenie
Choć krwi tej łaknę nadal,
To diabeł mi ją nadał.
Dlatego do oceanu pobiegnę być może
I z pragnienia owego połknę całe morze
I do wukanu wrzącego podbiegnę,
Lecz waszej żądzy nigdy nie ulegnę"
"Ach smutne my, Niemoty,
Giniemy z braku psoty,
Zlituj się, Jaśnie Panie
I zjedz nas na śniadanie!"
"OJ, na śniadanie nie mogę,
Bo cierpię na niedomogę.
Ani tym bardziej na obiad
Nie cierpię takich objat!
A zjeść was na kolację
Oznacza profanację.
Wygodnie sobie poleżę,
Mam takie miłe leże"